18.05.2016

Nieszablonowe książki: Mapa przyszłości i Żeloglutki na placu budowy

Maleńkie i wielkie książki zawsze przykuwały uwagę. Rozkładowe, bez słów czy o schodkowej budowie nieustannie są na topie, zwłaszcza wśród najmłodszych. Z okienkami, suwakami, dziurami, przyciskami. Takie, w  których bohaterowie śmieją się z nas, albo my razem z bohaterami. Książki do kolorowania. Delikatnie nakreślone, i niezwykle barwne. A teraz jeszcze: harmonijka do rozkładania, układanka do wydzierania i układania poszczególnych kart jak puzzli. Ekstra!

"Mapa przyszłości" to dłuuuga i skomplikowana historia: dwoje dzieci na lekcji przypadkowo otwiera portal podróży w czasie (znamy ten wątek, tyle że w odległe czasy z Mieszka i Kazimierza), który wsysa wszystkich i przenosi w zwariowaną przyszłość pełną obiektów, przedmiotów, zdarzeń.

Po rozłożeniu mapy można wyszukiwać zagubionych uczniów, najważniejsze zabytki świata (koloseum, wieża Eiffla, Big Ben, które na szczęście przetrwały lata!), zielone jabłka, części statku kosmicznego, itd. Można wędrować zgodnie z kierunkami świata (jak z mapą przystało) z północy na południe, ze wschodu na zachód, i odwrotnie. Można fascynować się kolejnymi szczegółami i przechodzić na kolejne. Można odkrywać mniej lub bardziej zabawne wątki. Obserwować ludzi, kosmitów i inne postaci, układać je w historie. Zwiedzać współczesny wyimaginowany świat. Podróżować palcem po mapie, bo innej możliwości nie ma. Śledzić. Odkrywać. Bawić się.
Mapa przyszłości
Tomasz Minkiewicz
wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2016
liczba sklejonych stron w jeden plakat: 28 


"Żeloglutki na placu budowy" to książka rozkładówka, którą można oglądać strona po stronie, ale lepiej wyrwać z niej twarde kolorowane karty i rozpocząć budowanie miasta, dodając kolejne ważne elementy. Na początek główne miejsce zajmują maszyny budowlane i narzędzia. Potem czas na piknik i małe co nieco, porcję rozrywki z latawcami czy papierowymi samolotami. A oprócz układania i śledzenia niespiesznych i lubiących pospać i dobrze pojeść glutków, porcja łamigłówek (labirynty, wyszukiwanie różnic, dopasowywanie przedmiotów, poszukiwania ukrytych postaci, itd).

Żeloglutki zachęcają do zabawy, śledzenia szczegółów, wypatrywania drobiazgów, dopowiadania własnych historii. Zapraszają do wspólnej budowy, podczas której dziecko odnajdzie moc przedmiotów i sytuacji, pobudzi wyobraźnię przestrzenną i zrealizuje własny projekt. A po skończonej zabawie karty mogą wrócić do pomysłowo spiętej gumką teczki.
Żeloglutki na placu budowy
Janusz Wyrzykowski
wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2016
liczba stron: 30

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...