"Wszystkie dzieci potrzebują bajek", bo bajka karmi duszę dziecka, rozwija wyobraźnię i wyzwala kreatywność. Tata Szima staje przed trudnym wyzwaniem opowiadania bajek swoim dzieciom Petruszce i Petrzikowi.
"Wszystkie dzieci potrzebują bajek", bo bajka karmi duszę dziecka, rozwija wyobraźnię i wyzwala kreatywność. Tata Szima staje przed trudnym wyzwaniem opowiadania bajek swoim dzieciom Petruszce i Petrzikowi.
Amelka wiodła normalne życie, zanim wybuchła wojna z Rosją. Chodziła do szkoły, oglądała bajki, śpiewała. Kiedy w pierwszych tygodniach wojny chowa się z rodziną w schronie, śpiewa dla zebranych ludzi swoją ulubioną piosenkę: "Łzom nie dać się, lecz świat już wie: Mam tę moc!", a słowa nabierają nowego znaczenia. Piosenka zyskuje rozgłos dzięki internetowi. A Amelka po przyjeździe do Polski otrzymuje szansę śpiewania przed publicznością nie tylko ulubionej piosenki, ale i hymnu Ukrainy.
"Ciebie też nie dam Erykowi. Jeszce czego! Ty jesteś MOJA!"
Zabawna i pomysłowa opowieść o dziecięcym myśleniu i pomysłach. O zazdrości o swoje rzeczy i bliskie osoby. Wreszcie o sztuce dzielenia się czasem i zabawkami.
Chyba w końcu nasyciłyśmy się Zuzią. Tyle tytułów, niemal każdego dnia obowiązkowa lektura na dobry sen:)
"- Oj, kochać to wielka sprawa. - wiem. To powiedzmy, że trochę się zakochałem. W każdym razie sporo o niej myślę. I robi mi się ciepło, jak tylko na nią popatrzę. - To dobrze. Praktyczna rzecz w takie mrozy".
Fred mieszka w Szwecji razem ze swoją mamą. Tata wyjechał na północ strzec granic kraju. Trwa druga wojna światowa. Jest mroźno, smutno i tęskno.
Mama Lisa jeździ dużą czerwoną ciężarówką, w której córka czuje się jak w rakiecie. Tata Gigi jest przedszkolankiem, który opowiada dzieciom wiele historii oraz przeprowadza z nimi eksperymenty.
To naprawdę smutne, że mam przed sobą ostatni tom o Tsatsikim. Bohater jest tak uroczy i pomysłowy, że trudno się z nim rozstać. Uwielbiam jego relację z Mamuśką, jej szczerą i pełną czułości miłość, i zdrowy dystans do roli bycia matką. "- Ty wiesz, że jesteś mój, prawda? Spróbowałbyś tylko mnie zostawić! - Ha! - wykrzyknął Tsatsiki. - Wręcz przeciwnie. To ty jesteś moja. Że też rodzice nie mogą się tego nauczyć."
To ważne, by "nauczyć się tańczyć w deszczu!".
Seria Książki, które dają siłę wydawnictwa HarperKids przeznaczona jest dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Tematyka porusza trudne tematy i prezentuje je w formie książek obrazkowych. Ważne treści przedstawione są w czytelny sposób, język jest jasny, pełen zrozumienia, czułości. Poruszane treści są odpowiedzią na sytuacje życiowe, pojawiające się problemy i potrzeby społeczeństwa. Wspierają poczucie bezpieczeństwa, optymistyczne patrzenie w przyszłość, nazywają emocje, uczą szacunku wobec siebie, wiary w możliwości pomimo trudności. Pokazują, że nawet to, co trudne i bolesne, mija i da się zrozumieć.
Mam wielki sentyment do książek ilustracji Anity Jeram i ogromnej wrażliwości Sama McBratneya na to, jak bardzo i na różne sposoby można kogoś kochać i przy wielu okazjach to okazywać, w bardzo prostych, a jednocześnie tak poetyckich i subtelnych sytuacjach/słowach.
"Twoja babcia jest strasznie fajna... Nie znam nikogo dorosłego, kto lubi malować albo szukać duchów. Ona jest prawie jak dziecko". To już szósty tom przygód Bułeczki! Wspaniałego świata dziecka, które wypełnione jest po brzegi bliską relacją ze zwariowaną "kumpelą" babcią, nieco bardziej rozsądną i nieidealną mamą, a w tej części także dość nietypowym nocowankiem w szklarni i przyjęciem z przyjaciółmi.
Tolo i Bolo mają Mamisię, która jeździ zardzewiałym rowerem i nosi trampki z zielonymi sznurówkami (czuję ją bardzo:). A babcia w młodości była aktywistką i nie obce jej były marsze i obrona tego, co słuszne. Nic dziwnego, że chłopcy nie chcą oddać Lisiej Górki, kiedy dowiadują się, że robotnicy chcą ją zrównać i zagospodarować.
Po śmierci taty nad Sixtine czuwają duchy piraci. Dziewczynka poszukuje własnej tożsamości, chce wiedzieć dlaczego jest taka jak jest, kim był jej tata, jaka jest jej rola w rodzinie. Ze smutkiem żegna jednego z opiekuńczych duchów - Igora, dziedzicząc po nim szablę. Ukrywa przed mamą fakt chowania ducha z przyjaciółmi i wesołego picia rumu przez piratów na cmentarzu. Jest świadkiem walki ucieleśnionych duchów ze zmaterializowaną armią żołnierzy.
Jak dobrze mieć mamę i tatę, którzy kochają mocno i nigdy nie przestaną. Mama i tata mają swoje supermoce, dzięki którym dziecko czuje się bezpieczne i kochane. Czasem te cechy urastają do niewiarygodnych, czasem można porównać ich zdolności do najlepszych z najlepszych. Wszystko z dziecięcą i rodzicielską czułością, odczuciem ogromnej bliskości i niezawodności.
"Odtąd miało już nie być zwyczajnych dni, w czasie których robi się
zwyczajne rzeczy. Ani zwyczajnych nocy, w czasie których zwyczajnie się
śpi, a potem zwyczajnie budzi."
Jak opisać wojnę z perspektywy uciekającego dziecka, jak wczuć się w jego odbiór świata? Wreszcie jak opisać ją bez rozlewu krwi i drastycznych scen, by czytające dziecko rozumiało tyle ile jest w stanie i adekwatnie do wieku, by mogło wyrażać sprzeciw wobec wojny, ale i z uśmiechem odbierać pewne absurdalne sceny, słowa. A przede wszystkim umiało rozmawiać o sytuacji dzieci w czasie wojny, na uchodźstwie, o tym, co się dzieje obok nas.
Kolorowi superbohaterowie rozkręcają się na dobre. Brązowy Brune, czarny Svartle i niebieska Blase ruszają do nowej akcji. Tym razem walczą z kumoterstwem, przyglądają się działaniom miejscowego wójta i Toma Koguta. Walczą z podłym synem pastora. Uczą się wyrażania swojego zdania, stawiania czoła przeciwnościom.
"Ona znęca się nade mną psychiatrycznie. Moja psychika tego nie wytrzyma" to ulubione zdania z tej książki (i filmu) moich synów, które potrafiły nas nie raz rozbawić podczas wakacyjnych dni. Powieść jest rewelacyjna, dzieciaki doskonale rozumieją Waldusia- głównego bohatera i jego położenie. I chyba bardzo im odpowiada jego wyrazistość, humor, umiłowanie gamingu, granie w drużynie, zmiany, które dzieją się pod wpływem zwariowanej cioteczki.
Zabawna pełna przygód i pomyłek historia poszukiwań mamy. Mała małpka razem z pomocnym motylem próbuje odnaleźć swoją mamę. Motylek ma wiele pomysłów, które dla małego czytelnika są mega śmieszne, a małpka musi się postarać, żeby opisać właściwie cechy swojej mamy i nie pomylić jej z innymi.