Nie miała baba kłopotu, poprosiła o radę mędrca. Staruszka mieszka w niewielkiej chatce, w czterech ścianach brakuje jej miejsca. Mędrzec doradza jej to i owo, a ona go słucha, nie myśląc o konsekwencjach.
Nie miała baba kłopotu, poprosiła o radę mędrca. Staruszka mieszka w niewielkiej chatce, w czterech ścianach brakuje jej miejsca. Mędrzec doradza jej to i owo, a ona go słucha, nie myśląc o konsekwencjach.
Wpadła mi w ręce przypadkowo, i wciągnęła. Niby oczywista, ale wielokrotnie może poprawić komfort życia czytelnika i zmienić perspektywę życia. Może pomóc szukać wartości w sobie i w świecie. Proste podpowiedzi, które na początku sprawiają trudność, ale z czasem stają się całkiem naturalne, oczywiste. Wystarczy pamiętać, mieć z tyłu głowy:)
Siostra Małgorzata Chmielewska od ponad 30 lat "szczęśliwie żyje" i pracuje z osobami bezdomnymi, wykluczonymi, samotnymi, zaniedbanymi, niepełnosprawnymi, niekochanymi, pozbawionymi wsparcia najbliższych i państwa. Tym, którym nic nie przysługuje, którym nic się nie należy, nie są nikomu potrzebni, nikt w nich nie wierzy, są "przegrywami" w oczach świata.
Urocza i czuła historia Stworcia, który nie akceptuje swoich części ciała, mieszka w szafie i jest osobistym potworem chłopca, który go uwielbia i potrafi świetnie przekładać jego wady w zalety.
Pełne uroku, ciepła, niepokoju, nieco filozoficzne opowiadanie o trudzie i radości relacji, potrzebie bycia razem i samotności.