"Ale mimo wszystko warto się starać, prawda? Bo jeśli nie, to po co w ogóle tu jesteśmy?"
Ta lektura odkrywa wiele aspektów, pomaga w ich zrozumieniu, a przede wszystkim odsłania proces dojrzewania, pomaga rodzicowi zrozumieć go i przejść z lżejszym sercem i umysłem przez ten nietypowy czas. Pokazuje wielokrotnie, że rodzic nie musi ze wszystkim sobie radzić, że warto zwracać się do fachowców, kiedy coś niepokoi czy przerasta. Pomaga łagodniej przechodzić z dzieckiem przez okres buntu, złości, kłopotów, jakie pojawiają się wraz z dojrzewaniem.
Siostra Małgorzata Chmielewska od ponad 30 lat "szczęśliwie żyje" i pracuje z osobami bezdomnymi, wykluczonymi, samotnymi, zaniedbanymi, niepełnosprawnymi, niekochanymi, pozbawionymi wsparcia najbliższych i państwa. Tym, którym nic nie przysługuje, którym nic się nie należy, nie są nikomu potrzebni, nikt w nich nie wierzy, są "przegrywami" w oczach świata.
"Najdziwniejsze jest to, że możecie ciężko pracować, wytrzeźwieć i zachowywać trzeźwość, ale uzależnienie nigdy nie zniknie z waszego mózgu. Zawsze pozostanie tam takie miejsce, które tylko czeka, żeby wami zawładnąć". Książki Katherine Glasgow przykuwają uwagę, trzeba je czytać, bo są mocne, ważne i potrzebne.
"Możemy przeżyć bez wszystkiego poza miłością"
Poetycka powieść Sarah Crossan to zdecydowany głos przeciwko karze śmierci, niesłusznym oskarżeniom, wadom systemu sprawiedliwości. Przy pomocy minimum słów niezwykle trafnie dobranych i zestawionych autorka kreśli historię amerykańskiej rodziny, której losy wywołują w czytelniku dużo emocji.
Że też znowu dałam się wciągnąć w tak długą lekturę. Muszę zacząć dbać o swoje oczy:) Prawie 500 stron to nie tak mało, trzeba kilku wieczorów, żeby to przejść. No ale kiedy się zacznie, niestety trudno się oderwać. Ach, te młodzieńcze uczucia:) Te historia z Wattpada. Książka ma tam 4 miliony odsłon, więc trochę osób przepadło w niej jak ja:) A tajemniczość głównego bohatera i skrywane przez niego sekrety udało się autorce utrzymać niemal do końca, i zostawić czytelnika z zapytaniem co dalej?:)
"Jen S. jest z tych, co tną płytko; podobne do gałązek krótkie blizny pokrywają jej nogi i ramiona. Francie to poduszeczka do szpilek. Kłuje się drutami do robótek, patykami, igłami, co jej wpadnie w rękę. Sasha tnie się klasycznie - ukośne jasnoczerwone linią znaczą jej ramiona, nie wbija głęboko. Isis przypala. Blue to skomplikowana istota, ma wszystkiego po trochu: złego tatę, zęby zniszczone od mety, ślady po przypalaniu papierosem, ślady po żyletce... Louisa jest jak królowa", była tu pierwsza. Blizny Sue są "jak tama, jak żeremia. Bobry przynoszą kolejne gałęzie, układają je na poprzednich".