Nuda, samotność, praca, nie zawsze przyjemna pogoda. Więcej czytam, szybciej męczę oczy:) Oto, co ostatnio wpadło w moje ręce pomiędzy dziecięcymi lekturami.
Prawie dwumetrowy bajkopisarz - Pan Poeta, z dowcipem i łatwo wpadającym w pamięć rymem przemyca morały dla najmłodszych. Kolorowe ilustracje Joanny Młynarczyk ożywiają rytmiczną akcję. Bohaterowie zwierzęcy zastępują i odzwierciedlają codzienne zmagania, ludzkie cechy charakteru, przywary. To
zabawne krótkie historyjki, które uczą i bawią. Z lekkością i dowcipem
omawiają ważne dziecięce sprawy. Kolorowo zilustrowane.
"Historię opowiedzieć dobrze, tak, żeby została, trudno. A umieć ją opowiedzieć tak, żeby była cała i niemała, a w krótkich słowach - to już bardzo rzadkie". Lekkość pióra, ujmowanie trudnych lub zwyczajnych spraw dogłębnie albo z
dowcipem, ponadczasowość, to chyba najbardziej charakterystyczne cechy
twórczości Wojciecha Młynarskiego.
Najlepsze z najlepszych wybrane fragmenty poezji Juliana Tuwima dla dorosłych wydane w taki sposób, by móc na chwilę zawiesić swój codzienny rytm dnia i pobyć ze słowem albo podzielić się nim z innymi. Wybraną kartkę/pocztówkę ze stosownym do chwili fragmentem wydzieramy, wpisujemy imię osoby, której chcemy podarować ten wiersz i zostawiamy w zaskakującym miejscu albo wysyłamy pod konkretny adres:) Sympatyczna zabawa, prawda?