To stare wysłużone pudełko z puzzlami do liczenia, wiadomo, nie jest to ulubiony zestaw do układania, ale od czasu do czasu warto pogłówkować.
To stare wysłużone pudełko z puzzlami do liczenia, wiadomo, nie jest to ulubiony zestaw do układania, ale od czasu do czasu warto pogłówkować.
W tej części, Nela ma już 13 lat. Prowadzi dziennik pokładowy kiedy płynie lodołamaczem na mroźną Antarktydę, podaje dużo ciekawostek, np. nt. Antarktyki, Antarktydy i Arktyki, rodzajów pingwinów, świetnie prezentuje postać korsarza Francisa Drake'a, kiedy przedziera się przez spienioną cieśninę (lepiej nie wypowiadać jego imienia głośno). Odważnie nurkuje w lodowatej wodzie i wypatruje lamparta.
Kolorowe kształty, ponad 100 elementów, niestandardowy kształt dinozaura na koniec, w którym ukryty jest barwny świat dinozaurów, prehistorycznych roślin.
Ta wyprawa wskakuje wysoko na top naszych udanych wypadów. Było cudownie. Dużo zobaczyliśmy, pogoda była rewelacyjna, nastroje też, towarzystwo wyborowe, jedzenie smaczne, i tylko dwie godziny opóźnienia lotu:) i żadnych uszczerbków na zdrowiu (choć oparzenia po meduzach jeszcze się utrzymują).
Według instrukcji powinno się w nią grać w podziale na dwie drużyny z co najmniej dwoma członkami w drużynie. Jednak można to lekko zmodyfikować, grać w pojedynkę, 1 osoba pokazuje, inne zgadują. Każdy liczy odgadnięte hasła i karty jako swoje punkty. W grze drużynowej, 1 osoba stara się pokazać to, co ma kartach, a pozostali odgadują jak najwięcej w ciągu 2 minut wyznaczonych przez klepsydrę.
Dynamiczna zabawna gra, w temacie myszy zjadających kawałki sera, ganiających za myszami kotów, psów podążających za kotami i karczmarzem zaprowadzającym porządek. Dzieje się. Trzeba więc działać szybko, najlepiej bezbłędnie, żeby nie dostawać karniaków.