Tak przecież było: drzewa były zielone, niebo błękitne, a ręce na rowerze nie zamarzały:) Słonecznie, ciepło, sucho i cudownie. Babie lato zachęcało do spacerów po lesie, w parku, nad jeziorem. Przed nami deszcze, wiatry, ponure dni. Ale też spotkania, gościnki, gorąca herbata, planszówki. Damy radę:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz