Mam nadzieję, że udało się Wam pospacerować i zobaczyć kilka uroczych miast w Apuli w cz. 1, teraz czas na jaskinię, zamek i kilka innych uroczych miejsc. Nie spodziewałam się, że "to wciąż niechciane dziecko Włoch", "kraina prawie nieistniejąca", w której "nic nie ma", jak dawniej niektórzy twierdzili, skrywa w sobie tyle fantastycznych niezwykle klimatycznych miejsc. Równocześnie czytam "Gdzieś dalej, gdzie indziej" Dariusza Czaji i tym bardziej ogarnia mnie błogość, kiedy myślę o tej podróży. "Znowu droga, powietrze, ziemia, trawy i świat, łaskawy, mądry, niepojęty jak największy cud".
12. Bellissima Jaskinia Grotte di Castella. I pomyśleć, że mogliśmy ją ominąć! Całość ma 6 km, dla turystów udostępnione jest 1.5 km w jedną stronę, aż do Białej Groty, a potem z powrotem w dużej części tą samą trasą. 100 metrów od najgłębszego punktu w jaskini do powierzchni ziemi. Groty położone u bram Doliny Itria, początki tworzenia ok. 90 milionów lat temu:) żłobione przez wodę w miękkim wapieniu. W wyniku różnych procesów erozyjnych dokonywanych przez podziemną rzekę powstawały wolne przestrzenie, które w efekcie ruchów górotwórczych zostały znacznie powiększone. To największy w całych Włoszech kompleks krasowych jaskiń ciągnący się na przestrzeni ponad 3 km długości, a temperatura w nich wynosi średnio 16,5°C. Naturalne wejście do groty to praktycznie wielka przepaść, a schody prowadzą 200 metrów w głąb ziemi. Trasa zaskakuje formacjami (włoskie lody, makarony), komnata La Grava (grób; 100 m dłg, 50 m szer. i 60 m głęb.) z oknem krasowym przez które wpada światło na stalagmity Cyklopy, a na końcu czeka biała czarująca La Grotta Bianca z półprzezroczystymi stalagmitami.

13. Castel del Monte - monumentalny zamek Fryderyka II, wpisany na listę UNESCO, balkon Apulii, "zharmonizowany i spójny, sprowadzony do jednej i tej samej zasady, powiewny i lekki, wykwintny a zarazem trwały i mocny", "figura szczęścia i cesarskiej chwały". Widnieje na rewersie jednocentówki. "W całych Włoszech nie ma budowli wzniesionej dla takiego marzenia o ostatecznej i doskonalej samotności", dobrze widoczny z morza, traktowany jako punkt orientacyjny, latarnia, choć bez specjalnego światła. Uchodzi za synonim zagadki, której szyfr trudno jest złamać. Ma w sobie muzykę, dobrą akustykę (miejsce na koncerty) i łagodną ciszę wzmocnioną przez energię, architekturę 8 wież, równowagę form i ośmiokątów. "Cisza i tajemnica rządziły tu przez wieki"(z książki Gdzieś dalej, gdzie indziej D. Czaji).
Fryderyk II był podobno antyklerykałem i wrogiem papieży, władcą i erudytą, miłośnikiem nauki i fundatorem uniwersytetu w Neapolu, zwolennikiem islamu, koronowanym królem Niemiec i królestwa Sycylii, cesarzem od 1220 r., chorobliwym egotykiem przekonanym o własnej boskości, miłośnikiem polowań z sokołami. Patron Europy bez granic.
14. Trani - faktycznie umiejscowienie tej katedry (XII w.) św. Mikołaja Pielgrzyma na wybrzeżu Adriatyku i styl jej wykonania z białego kamienia, surowość i minimalizm robią ogromne wrażenie i dobrze kontrastują z wodą. Całe wybrzeże, stoiska ze świeżymi owocami morza, zaprawieni w życiu na morzu rybacy i port, który w czasach średniowiecza był jednym z najważniejszych nad morzem (pierwszy morski kodeks zachodniego świata w 1063 r. podobno został tu ogłoszony). Dzielnica żydowska, bo dawniej kupcy żydowscy i niemieccy osiedlali się właśnie tutaj. To wszystko składa się na zaskakująco urocze miejsce.
15. Skalista i górzysta trasa półwyspem Gargano do łuku San Felice, słynnej 20 metrowej iglicy Pizzomunno (symbol miasta otoczony legendą o nieszczęśliwej miłości rybaka do Cristaldy, która została wciągnięta do morza przez zazdrosne syreny, a on z rozpaczy zamienił się w skałę) i miejscowości Vieste tuż obok. A tu urocze schody, kręte uliczki i wszędzie morze, wielkie fale, silny wiatr, chmury wypełnione deszczem.
16. Foresta Umbra na półwyspie Gargano, w deszczu i mgle robi wrażenie i jest niezwykle klimatyczne. Nic dziwnego, że wiele dramatycznych historii książkowych zostało osadzonych właśnie tutaj. Wiekowe dęby i buki, porośnięte mchem głazy, kręte górskie drogi, zaskakujące zakręty i nie raz stada bydła. I w końcu Grota Michała Archanioła, którego kult trwa od wieków, a mieszkańcy do dziś świętują jego dzień paradując dumnie po mieście.
17. San Giovani Rotondo - miejsce życia niezwykłego świętego - ojca Pio. Kościoły, muzeum z najcenniejszymi zbiorami, listy z prośbami, konfesjonał. Miejsce ciche i spokojne, bez tłumów.
18. Manfredonia - wybrzeże, pirs (hydrotechniczna budowla nabrzeża umożliwiająca cumowanie i obsługę statków), starówka z wąskimi uliczkami, aromatyczną kawą, lodami (przysmak ricotta stregata na bazie ricotty z likierem ziołowym, skórką pomarańczy).
19. Margherita di Savoia - z najważniejszą morską misą solną działającą we Włoszech i drugą największą na świecie (po Boliwii). Rozciąga się na długości około 20 kilometrów, szerokości 5 km, i zajmuje 4.5 tys. ha basenów wodnych. Widoki są oszałamiające. Sól morska w basenach powstaje na skutek parowania z wody, a specjalny system destylacji pozwala na uzyskanie soli z dużą zawartością cennych składników (99% to chlorek sodu, a 1% to chlorek magnezu, potas, fluor, fosfor, jod i in.). Zbierana o poranku. To podobno bardzo ciężka praca, zwłaszcza kiedy promienie słońca odbijają się od tafli wody, rażą w oczy i palą skórę. Rezerwat Salina jest obszarem chronionym, zajmuje się produkcją soli i jest schronieniem dla ptaków, siedliskiem i miejscem migracji. Od 2019 r. stanowi własność Francuzów (korporacja Salins du Midi i Salina di Sant'Antioco).
20. Ostatni punkt naszej wyprawy Bari - stolica regionu i kuchni apulijskiej. Szukanie parkingu w tym mieście może skutecznie zepsuć pierwsze czy ostatnie wrażenia. Ale kiedy już się je znajdzie, warto zajrzeć tu i tam. Nowoczesna dzielnica Murat, z ekskluzywnymi sklepami i restauracjami. A po jej drugiej stronie (bulwar oddzielony rzędem gigantycznych palm) historyczne centrum Bari Vecchia pełne odrapanych kamiennych domków, restauracji, brukowanych wąskich alejek, głośnych skuterów i unoszących się zapachów jedzenia. Obowiązkowe punkty na spacery: Piazza Mercantile i Piazza del Ferrarese, i stojący blisko Teatro Margherita. Surowa i piękna romańska Bazylika św. Mikołaja z grobowcem królowej Bony Sforzy, żony Zygmunta I Starego (tej, która zamieszkała w Polsce, a z nią włoszczyzna sprowadzona, żeby spokojnie mogła się odżywiać), złoconym drewnianym stropem (XVIIw. malowidła Bitondo Carlo Rosy. Tuż obok potężny zamek Castello Normanno-Svevo, a obok niego Strada delle Orecchiette, wąska uliczka na której kobiety wyrabiają lokalny makaron orecchiette. Oficjalna jej nazwa to Arco Basso malownicza i oddająca klimat codziennego życia mieszkańców, rodzinne rozmowy, bawiące się w zaułkach dzieci, przyglądanie się sztuce robienia makaronów, smakowanie tradycyjnej autentycznej apulijskiej kuchni.
Fajnie jest myśleć o świętym Mikołaju, którego relikwie mieści katedra. To ten, którego imieniny świętujemy 6 grudnia (wtedy właśnie zmarł między rokiem 345 a 352, podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie; święty od wszystkiego, bardzo zapracowany; jeden z najbardziej czczonych na przestrzeni dziejów; chętnie dzielił się swoim majątkiem, podrzucał pieniądze zubożałemu szlachcicowi, żeby mógł wydać swoje córki za mąż; W Bari co roku obchodzone są uroczystości, barwne korowody uczestników przebranych w historyczne stroje; 8 maja 2-metrowa figura Mikołaja niesiona jest z bazyliki do portu i ołtarza wspartego na dwóch łodziach; "patron daru człowieka dla człowieka" (JPII);








































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz