Z ogromną przyjemnością wróciłam do serii 8+2. Pogodna rodzinka spędza pierwszą zimę i świąteczny czas w domku w lesie. Wszystko jest nowe, piece pożerają ogromne ilości drewna. Ciepło i bliskość jest na porządku dziennym, a i przygoda otwiera się przed bohaterami, ponieważ babcia marzy o powrocie do górskich miejsc, które poznała w młodości.
Pierwsze Boże Narodzenie w domku w lesie, to frajda przygotowywania prezentów i obdarowywania się nimi przez wszystkich domowników. Praca dzieci u sąsiadów w zamian za drzewka w lesie "możecie je sobie wybrać, a ja obiecuję, że nie zostaną wycięte", urocze przebieranie ziemniaków i sztuka zaprzyjaźniania się. "Jesteście. Widzę, że dotrzymujecie słowa. To dobrze." Pokonywanie strachu przed ciemnością. Nastrojowy spacer w lesie w noc sylwestrową. Szczęście Marty, która losuje migdał w kaszy podczas noworocznej zabawy i zaskakuje wszystkich swoim pomysłem na realizację marzenia. "Nikt nie był w stanie nakłonić jej, żeby zdradziła swoje życzenie". Odbieranie i oswajanie się z telefonem zainstalowanym w domu, żeby mieć kontakt ze światem. I w końcu wielkanocny wyjazd ciężarówką w góry "będziemy spać w oborze". Pełne zapału przygotowania, szycie śpiworów, pakowanie, logistyka przejazdu, zakwaterowania w oborze, jedzenia posiłków. "Oj, babciu! Drugiej takiej jak ty nie ma na całym świecie!"
"Wyszli razem - i stanęli jak wryci. W osłupieniu rozglądali się na wszystkie strony. Mgła opadła, płatki śniegu zniknęły, a wokół wznosiły się góry. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widzieli. Jak okiem sięgnąć, wszędzie ciągnęły się białe płaskowyże, a z nich wyrastały górskie szczyty. Dzieci milczały, tak jak otaczający je krajobraz. Tymczasem babcia witała się ze wszystkim dookoła".
A potem przeprawa całej ekipy na szczyt (buty śniegowe, narty, nartosanki) i sławny zjazd pod hotel, z którego zdjęcia trafiły nawet do gazet zagranicznych o ciekawej norweskiej kulturze, bo goście hotelowi czuli się "jakby trafili do norweskiej baśni".
"Będę miała o czym rozmyślać, siedząc w swoim pokoju - powiedziała do siebie (babcia). Wspaniale jest mieć wspomnienia, do których można wracać myślami!"
Przygody mamy, taty, babci i ośmiorga dzieci czyta się z uśmiechem i wielką frajdą.
8+2 i pierwsze święta (norw. Marte og mormor og mormor og Morten), Anne-Cath. Vestly, il. Marianna Oklejak, tł. Milena Skoczko
wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2020
liczba stron: 196




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz