22.02.2024

Kury z grubej rury

 
Uwaga, po tej lekturze dzieci mogą chcieć hodować kury. Swoją drogą, ta historia pokazuje, że to bardzo łatwe zajęcie, a korzyści i satysfakcji wiele:) Urocza i pełna humoru historia kur i rodziny Ogórków (zdecydowanie warto ją znać). Czyta się błyskawicznie i chce się więcej.


Kolejne zdarzenia, które się tu dzieją, po części dyktowane przez Niewidzialnego Reżysera, sprawiają, że wszystko staje się takie dobre, dostrojone (poza tym określenie jest ekstra dobrane). Z pozoru zwyczajne kury rasy brahma: Augusta, Hildegarda, Belka i Żaneta, pewnego dnia muszą "odważnie wejść w dorosłość" (rozmowa z mamą jest mega poważna), wskakują na tylny zderzak samochodu państwa Ogórków. Niepewne swego losu, u nich znajdują swój nowy dom, czują się doskonale, pomimo tego, że pierwsze wrażenie i reakcja pani Ogórkowej nie wróżyły nic dobrego:) A pan Ogórek miał spore kłopoty ze złożeniem kurnika. Nic to, dzieciaki czekają na nie z otwartymi rękami i sercami, chętnie tulą, dogadują się i rozumieją kury (Wojtek robi to bezbłędnie od pierwszego spotkania), a te sprawiają, że życie płynie jakoś radośniej, lżej i o wiele ciekawiej.

Spotkanie z wychowawcą na wywiadówce Ani jest rozegrane mistrzowsko ("Każde żywe stworzenie powinno biegać po trawie, dziobać nasionka i szukać robaków, a nie siedzieć nad zeszytami"). Pokaz akrobacji na podwórku przyciąga gromadkę dzieciaków (i poruszony ważny problem sztuki zapraszania na urodziny). Wojtek, który ma trudności w budowaniu relacji, zaczyna wierzyć, że przyjaźń jest możliwa. Fasolka kwitnie i wydaje dorodne owoce. Niezjedzona zupa się nie marnuje. Czekolada nie zawsze smakuje (mama Monika testuje je dla E. Mendla). Pismo i szlaczki na początku edukacji naprawdę nie są najważniejszymi sprawami świata. A kury widzą więcej niż dorośli, szybciej reagują na to, co umyka dorosłym, a kiedy ustalają coś z Wojtkiem, potrafią skutecznie wpłynąć na dobrostan rodziny. Warto dodać, że w pewnym momencie pojawia się na podwórku kogut ("To ma być facet?... A ten ogon, widziałyście coś takiego?"), a także złodziej.

Urocza, skrząca dowcipem i humorem kierowanym do dzieci i dorosłych (tak, i dlatego czyta się tak dobrze, to jak z bajkami Disneya:). Na uwagę zasługuje też szata graficzna, fajnie wkomponowana w format, tryska pozytywną energią i humorem. Książka jest rewelacyjna.

 Kury z grubej rury, cz. 1

 Justyna Bednarek, il. Nika Jaworowska-Duchlińska

 wydawnictwo słowne młode (Burda Media), Warszawa 2022, liczba stron: 176

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...