07.11.2015

Ibra. Chłopak, który odnalazł własną drogę

"Nazywam się Zlatan Ibrahimović. Gdziekolwiek się znajdę, ludzie mnie rozpoznają. Wołają po imieniu. Wiwatują. Ale są imiona, które nie wzbudzają wiwatów: Carmen, Rahma... Cierpią z powodu wojny, klęsk żywiołowych lub wielkiej biedy. Zbyt dużo z nich to dzieci. Od dziś chciałbym, żeby wasze wsparcie szło do tych, którzy naprawdę go potrzebują. Dlatego, kiedykolwiek usłyszycie moje imię, pomyślcie o nich. Kiedykolwiek zobaczycie mnie, zobaczcie także ich".

Ta historia pokazuje, że to my decydujemy o tym, kim jesteśmy. Z biednego, stał się bogatym. Ze słabego ucznia, doskonałym piłkarzem. Osiągnął tak wiele, choć wiatr wiał mu w oczy. Różne określenia, jakimi nazywa się go odzwierciedlają w jakimś stopniu to, jakim jest typem człowieka: "chłopak z techniczną stopą", "ładunek dynamitu w akcji", "maszyna do strzelania goli", "Ibrakadabra". Silny, niezwyciężony, uwielbia wyzwania, nowe sytuacje. Niepowodzenia, jakie napotyka na drodze kariery nie zrażają go, ale motywują do większego wysiłku i dawania z siebie jeszcze więcej.
O sobie mówi: "jestem zarozumiały... znam swoje granice... potrafię być skromny. Wybieram jednak bycie zarozumiałym, by inni mnie nie zniszczyli". Zmienia kluby dość regularnie za sprawą niepohamowanego temperamentu i pozostałości zachowań z podwórka z dzieciństwa.
Jako mały chłopiec, przeżywał mocno rozstanie rodziców, czuł ogromny smutek po oddzieleniu go od ukochanej siostry. W najtrudniejszych momentach grał, ćwiczył silną wolę, stawiał sobie cel i dążył do niego uparcie. Zdarzyły mu się kradzieże rowerów, nawet trenerowi:( Głód miłości, pijany tata, pusty żołądek, brak pieniędzy stawiały go gdzieś na szarym końcu hierarchii. Techniczny styl boiskowego "gangstera z Rosengard", który tak pieczołowicie wypracował niejednokrotnie utrudnia mu grę i bycie wśród ludzi, powoduje konflikty z trenerami. Jednak szczęście do ludzi, miejsc i talent sprawiają, że kolejne przejścia do klubów umacniają jego pozycję, ćwiczą umiejętności, wyciskają to, co najlepsze. Aż do momentu, że dziś jest najdrożej sprzedawanym piłkarzem w historii skandynawskiego futbolu. I jest szczęśliwym tatą i fajnym mężem pięknej Heleny.

Liczba i różnorodność osiągnięć, nagród, pucharów, tytułów dla Zlatana Ibrahimowica przerasta wszelkie wyobrażenia. To piłkarz o wielkim sercu, nieprzeciętnej inteligencji, ogromnym poczuciu humoru. Ostanie wydarzenie z wytatuowanym ciałem na rzecz biednych, uciskanych i głodujących ludzi wywołało dużo różnych głosów. Biorąc udział w akcji WFP Unicefu "805 million names" piłkarz udowodnił, że mimo tak wielkiej kariery nie przestał być człowiekiem, nie zapomniał o tym, jakie to uczucie mieć przerażającą pustkę w żołądku. Potrafi solidaryzować się z innymi, daje im nadzieję. Nie zapomina o swojej przeszłości. Nie dziwi mnie fascynacja dzieci i dorosłych takimi bohaterami. Sylwetka Zlatana jest co najmniej niezwykła. Więcej informacji o nim znajdziecie w świetnie napisanej książce wielbicielki futbolu Yvette Żółtowskiej-Darskiej albo w Internecie (klik np. tutaj). Autorka pisze w sposób fascynujący, zaraża czytelnika swoją pasją, umieszcza dużo ciekawostek i zdjęć z najważniejszych momentów z życia piłkarza. Nakładem wydawnictwa Egmont w serii wydawniczej piłka nożna ukazały się także biografie Ronaldo i Messiego tej samej autorki. Polecam serdecznie.


Ibra. Chłopak, który odnalazł własną drogę
Yvette Żółtowska-Darska
Wydawnictwo Egmont, Warszawa 2015
liczba stron: 192

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...