Pewnych procesów nie da się uniknąć. Autor, choć nic nie sugeruje, to relacje i historie, które przytacza, pokazują kolejne smutne obrazy lokalnej Polski, sytuacje ludzi z małych miast, które nie mają szans na rozwój, problemy gospodarcze i społeczne, które nie napawają optymizmem. Niech będzie wskazówką dla ludzi młodych, którzy jeszcze mogą chwycić byka za rogi, uciec i zostawić w tyle lokalny patriotyzm, uformować swoje życie i zadecydować, gdzie czują się lepiej. To historia o dużej części naszego społeczeństwa.
