17.09.2026

Słoneczna Andaluzja

Ta wyprawa wskakuje wysoko na top naszych udanych wypadów. Było cudownie. Dużo zobaczyliśmy, pogoda była rewelacyjna, nastroje też, towarzystwo wyborowe, jedzenie smaczne, i tylko dwie godziny opóźnienia lotu:) i żadnych uszczerbków na zdrowiu (choć oparzenia po meduzach jeszcze się utrzymują).

 

1. Rota, miasto w prowincji Cadiz. Z Zamkiem Luna z XIII wieku, piaszczystą plażą La Castilla, uroczymi uliczkami, barokowym kościołem Caridad, San Juan de Baptista i San Roque z wizerunkiem patrona miasta. Stacjonuje tu amerykańska baza wojskowa, której nie da się nie zauważyć. Miasto słynie z hodowli kameleonów.



2. Costa Ballena w regionie Costa de la Luz. Malownicza miejscowość turystyczna, z uroczą piaszczystą plażą na wybrzeżu Atlantyku. Okoliczne tereny objęte są ochroną w ramach Parque Natural de la Bahía de Cádiz.

3. Gibraltar, to brytyjskie terytorium zamorskie, położone na hiszpańskim południowym krańcu Półwyspu Iberyjskiego. O powierzchni zaledwie 6.55 km2 i liczbie około 40 tys. mieszkańców. Jest tłoczno. Nietypowe jest przechodzenie przez lotnisko, żeby dotrzeć do centrum i wspiąć się na historyczną Skałę (sieć tuneli, historia walk, jaskinia, taras widokowy, dużo magotów gibraltarskich; wejście płatne, bardzo:). W lipcu b.r. zlikwidowano fizyczną granicę z Hiszpanią, nie trzeba okazywać dokumentu na przejściu. Na ulicach można usłyszeć język angielski, hiszpański, arabski, hinduski i llanito (mieszanka andaluzyjskiego z brytyjskim i in. naleciałościami).







4. Tarifa na Costa de la Luz, gdzie spotyka się morze z oceanem, i widać Afrykę (z portu kursują promy do Tangeru w Maroko). Playa de los Cancer/Chica i Valdevaqueros i spotkanie dwóch gigantycznych akwenów z różnymi odcieniami wody. Najdalej na południe wysunięty kawałek kontynentu, z wysportowanymi surferami, pięknymi turystami. Na ulicach słychać angielski, hiszpański i marokański. Kameralne stare miasto, mury zamku Guzmana el Bueno. 




5. El Puerto de Santa Maria, urocze portowe miasto, herby na budynkach zamożnych kupców, Palacio de Aranibal z XVII wieku. Rozwinięty mocno przemysł winiarski i sporo bogedas (winiarni). XIII w. Castillo san Marcos (zamek św. Marka). Wspaniałe budynki kupieckie. Plaza de Toros - arena byków jedna z popularniejszych. Playa de Valdelagrana kilkukrotnie, aż do zachodów słońca. Niestety były parzące meduzy, a jednego wieczora też mnóstwo muszli. Z portu można popłynąć do Roty albo Cadiz.








6. Coto de la Joleta - flamingi i kraby.

7. Białe miasteczko Vejer de la Frontera położone na wzgórzu, z którego rozciągają się ładne widoki. Wygrało pierwszą nagrodę za Upiększanie Wsi w 1978 r. Białe kręte wąskie uliczki. Architektura andaluzyjsko-arabska. Zamek z XI w. Dzielnica żydowska i łuk Arco de la Segur. Do tego kościół Divino Salvador oraz Sanktuarium Nuestra Señora de la Oliva, na którego ołtarzu czci się obraz z XVI wieku. Ciekawy jest też pomnik kobiety (Cobijada) w tradycyjnym kastylijskim stroju z zasłoniętą twarzą chustą, popularny w XVI i XVII w. tu w prowincji Kadyks noszony jeszcze w XX. Pomnik zbudowany na cześć dawnych konspiratorek, które ukrywały broń i upamiętniający tradycyjny strój.






8. Playa Barrosa, o dłg 8 km, ulubiona, cudowna, szeroka, złocista, bez zbędnych kamieni czy muszli, często odwiedzana przez turystów i miejscowych (z zaparkowaniem jest niemały kłopot). Otrzymała odznaczenie Błękitnej Flagi za czystość i inne rodzaje np. nagrodę Q za Jakość Turystyczną. Podobno toczyła się tu bitwa pod Chiclaną podczas hiszpańskiej wojny o niepodległość, kiedy wojska angielsko-hiszpańskie pokonały Napoleona.

9. Płyniemy statkiem do Cadiz (Kadyks). Jedno z najstarszych miast Europy, najstarsze miasto Hiszpanii, jego historia sięga 3 tysięcy lat. Nazywane Kubą Europy. Charakterystyczna katedra z XVIII w. ze złocistą kopułą. Ruiny miasta rzymskiego prawdopodobnie z I w. p.n.e. Spacer wąskimi uliczkami, śnieżnobiałe budynki, panorama na Atlantyk. Na Plaza de San Antonio w 1812 roku uchwalono I hiszpańską konstytucję "La Pepa" (nie mylić z Peppą Pig:), która m.in. zniosła inkwizycję, wprowadziła trójpodział władzy. Pachnące, pyszne tapas, aromatyczne świeże ryby, chrupiące crocietas, placki z krewetkami, policzki byka w sosie. Restauracje, bary, Mercado Central de Abastos. Ogromne statki w porcie. Konne powozy. Parki miejskie z azulejos, kwitnącymi kwiatami, drzewami.



10.  Urocze gigantycznie rozciągające się wydmy Duna de Punta Paloma/Valdevaqueros.


11. Wspaniała Playa Bolonia i znowu wydmy, które wymagają kondycji i wysiłku, żeby się na nie wspiąć (najwyższa sięga 30 m, jest pomnikiem przyrody, osłania przed wiatrem). W 2016 r. otrzymała tytuł najlepszej plaży Hiszpanii. Złocisty piasek na dłg 4 km. A do tego ruiny rzymskiego miasta Baelo Claudio. Woda jest orzeźwiająca, Atlantyk przynosi fale, zimne prądy. Co ważne, plaża jest jedną z niewielu, przy której nie ma infrastruktury wieżowców, co najwyżej dwupiętrowe budynki, słabo widoczne.



 


12. Jerez de la Frontera - mnóstwo winiarni (bodegas), cudna katedra San Salvador, łączą style gotyku, baroku i neoklasycyzmu. Budowana w XVII w. na miejscu XIII w. kościoła, który wcześniej stał na fundamentach meczetu. Wewnątrz skrywa Virgen Nina Dormida (Madonna jako śpiące dziecko) (wejście płatne). Alkazar z XII w., piękna budowla łącząca gotyk z pozostałościami arabskiego meczetu. Plazas de toros (arena byków), do której można nam było wejść. Mieści 9.5 tys. widzów! Zbudowana w eklektycznym stylu, na zewnątrz zdobiona płytkami ceramicznymi, zasłużonymi bykami, historycznymi targami i zawodami jeździeckimi. Kolebka corridy rejoneo, czyli walki z konia. Miasto słynie z koni, flamenco i sherry. Czego chcieć więcej? Jedno z najznamienitszych miast Hiszpanii. Dotarcie i poznawanie go to zaszczyt. W b.r. otrzymało tytuł Hiszpańska Stolica Gastronomii.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...