1.09.2026

Czy on śpi?

 

Jaka to piękna i mądra opowieść. Jak cudnie zilustrowana. Nie trzeba tu więcej słów, wszystkiego jest w sam raz, a zaduma i zachwyt nad rozsądnym gospodarowaniem słowem i wyczuciem sytuacji pozostaje w głowie, przesłanie wprawia w zadumę i skutecznie rozczula. 

 

Wiewiórka i Pok lubią obserwować latające nad głowami ptaki, a na żółtej polanie lubią słuchać ulubionego kosa. Niestety napotykają na ścieżce na nieruchomego kosa, który dziś nie śpiewa. Obserwują go długo, czekają cierpliwie, szepczą do niego czule, w końcu klaszczą i próbują obudzić. Niestety bez skutku. Ginter mówi, że "skoro ktoś tak dobrze śpiewa i ma tak piękne pióra, to nie może umrzeć". A może jest "martwy tylko w połowie?". Kiedy jednak nie udaje się zrobić, i przyjaciele tracą nadzieję na to, że kos się obudzi, szukają sposobu na oswojenie się ze stratą, ocalenie go w swojej pamięci. Ich sposoby z zebraniem najpiękniejszych liści, wspominaniem śpiewu, rozmowami, "jakby trochę jeszcze tu był", nazwanie polany jego imieniem, są naprawdę warte uwagi i rozczulające. Dziś, kiedy mija kolejna rocznica śmierci mojego taty, ta historia zatrzymuje mnie na chwilę.

W serii o wiewiórce ukazały się inne tytuły: To jest moje drzewo,  Trochę dużo, Już nie chcę być wiewiórką oraz Mój najlepszy, najlepszy przyjaciel. Warto je znać. 




Czy on  śpi? (fr. Est-ce qu'il dort?)  

Olivier Tallect, tł. Dorota Hartwich

wydawnictwo Druganoga, Warszawa 2026

liczba stron: 40 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...