Oto piąty tom przygód chłopca o imieniu Tsatsiki. Z wypiekami na twarzy i kilkoma wybuchami chichotów (zwłaszcza przy otwieraniu prezentu przez Marię Grynwall, randce Mortena z Sarą i knowaniach braci syjamskich) czytaliśmy kolejne przeżycia czwartoklasisty, który ma za sobą całowanie z dziewczyną, zazdrość o młodszą siostrę i kuksańce od starszego Mortena, drobne kradzieże z kolegami oraz wielki rodzinny wyjazd do ukochanej Grecji.
