01.08.2016

Moja mama Gorylica

9-letnia Jonna marzyła o eleganckiej, pachnącej perfumami mamie, ciepłym wygodnym łóżku. Została pokochana przez grubą, mało zgrabną, kudłatą Gorylicę. Zamieszkała w brudnym, pełnym pajęczyn i gratów miejscu. Sięgając po książkę Fridy Nilsson spodziewałam się nieszablonowej historii. Absurd sytuacji, humor i ukryty wdzięk przekazu przeszedł moje oczekiwania.

Nie zawsze to, co na pierwszy rzut oka wydaje się dobre, takie jest. Czasem z pozoru skazana na porażkę sytuacja przynosi nieoczekiwane skutki. Ta, która powinna zjadać małe dzieci, obdarowuje rowerkiem, zabiera na zakupy, do restauracji. Wielkie serce Gorylicy, jej instynktowne czucie emocji dziecka, pokazuje potegę oddanego macierzyństwa. A samotna, brudna i wystraszona początkowo dziewczynka to każde odrzucone, zaniedbane, porzucone psychicznie dziecko. Potrzebuje oswojenia, czasu, a potem ciepła, bliskości i poczucia bezpieczeństwa. I nawet dobrze im ze sobą. Interesy idą coraz lepiej (Gorylica pozwala sobie nawet kupić kolejną książkę do kolekcji, na której widok błyszczą się jej oczy). Mama i córka uczą się siebie, zachowań w nowych sytuacjach, a kiedy trzeba odgrywają role, jak w teatrze. Tu temperament Gorylicy pokazuje, jak wiele musi przejść, by żyć we własnej skórze w otoczeniu ludzi, jak musi być silna, teraz nie tylko dla siebie, ale i dla Jonny.

Motyw tolerancji każe najpierw poznać, a potem ewentualnie komentować zachowanie, a nie krytykować na podstawie wyglądu. To nadal takie trudne dla przeciętnego człowieka, kiedy widzi kogoś innego od siebie. Motyw handlu starymi gratami i dorabiania się na często bezwartościowych rzeczach, pokazuje jak działa machina oszukiwania, manipulowania umysłem potencjalnego kupca i działanie na jego psychikę.

Osadzenie fabuły w domu dziecka Czysty Kąt, charakteryzacja krzykliwej opiekunki, zastraszone dzieciaki, wrzeszczący klienci Gorylicy, walka o swoje miejsce w świecie, pokonywanie stereotypów, składają się na bardzo poważną i wartościową lekturę dla dziecka. Trudne motywy do rozgryzienia i zrozumienia przez małego odbiorcę. To lektura wymagająca i mocno poruszająca emocje.

Niemieckie tłumaczenie nominowane było w 2011 roku do prestiżowej nagrody Deutscher Jugendliteraturpreis, a francuskie znalazło się w finale nagrody Prix Tam-Tam – J’aime Lire 2012-2013.
Moja mama Gorylica
tytuł szwedzkiego oryginału: Apstjärnan
Frida Nilsson
ilustracje: Lotta Gefeenblad
wydawnictwo Zakamarki, Poznań 2014
liczba stron: 164

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...