23.08.2016

Atlas wysp odległych

Tajemnicze miejsca, pięćdziesiąt lądów na rozległych wodach. Odrobina geografii, subtelnej kartografii, wybrane oryginalne miejsca i wdzięk literackiego, nieco nostalgicznego języka. Nie żeby zgłębiać geografię, ale marzyć, dać się ponieść wyobraźni, tęsknić, uciekać od szarego miasta. Dlatego tych, którzy spodziewali się geograficznych ochów, czeka rozczarowanie. Tych, którzy lubią marzyć i wędrować po takich miejscach nieoczywistych, spotka miłe zaskoczenie.

Opracowane na podstawie historycznych i naukowych dokumentów. Istniejące gdzieś w odległej przestrzeni, trudno je odszukać na mapie. A jednak są, ktoś tam dociera, ktoś żyje w zgodzie, jak w raju, ktoś próbuje narzucić swoją wolę i zostaje zabity młotkiem. Ktoś nie potrafi dostrzec kolorów, za to pamięta sny i widzi w ciemnościach ławice ryb. Na tak małej "przestrzeni teatralnej wszystko się zagęszcza", uwypukla. Nakaz zerowego przyrostu prowadzi do zabijania niemowląt, konflikt prowadzi do zabójstwa i ukrywania zwłok, by bardzo dobremu i bardzo złemu żyło się lepiej. 

Wyspy lodowe, pustynne, wulkaniczne, podłużne i okrągłe, stopniowo zalewane przez wody i znikające (więcej w książce "Poza mapą"), atole delikatnych wysp z lagunami pośrodku, niszczone przez sztormy, pokrywane gęstymi mgłami, ale też wyspy żyzne i urodzajne, kwieciste, piękne. Małe przestrzenie, które mogą zachwycać i przerażać, być miejscem marzeń, ale i kary, zesłania, bez możliwości ucieczki i naprawienia błędów.  "Miejsca święte, prawdziwe laboratoria natury" dla badaczy. Potajemnie można do nich uciekać, wertować mapy, marzyć, bo dotarcie tam jest raczej niemożliwe. Czasem "łatwiej dostać się do nieba niż na wyspę", chyba że z Google Earth:) Wielu próbowało docierać do wybranych miejsc, myśląc na kontynencie, tam jest ziemski raj, a "największą wolność daje dobrowolne osamotnienie". Dotarli i rozczarowali się (pustynią, nieprzydatnością), przestraszyli nagich mieszkańców, albo zginęli w bezkresnych wodach. Nie ma na nich "nic- i to właśnie jest piękne".

To "Atlas" w wersji light, bo nie ma tu takich danych, które pomogłyby rzeczywiście wiedzieć więcej, nie ma bibliografii, objaśnień do map. Wygrał pomysł, miłość do ukrytych miejsc i piękne wydanie. Potrzebne do śledzenia szczegóły można doszukać w innych źródłach. Wyspy pomijane w kartografii, spychane w róg, otrzymały wyjątkowe swoje miejsce, opis i delikatną grafikę.
Atlas wysp odległych. 
Pięćdziesiąt wysp, na których nigdy nie byłam i nigdy nie będę
Judith Schalansky
wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2014
liczba stron: 144

książka w dobrej cenie np. na bm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...