To nietypowy tytuł specjalny, stworzony przez uznanego europejskiego komiksiarza Guillaume Bouzarda. Nietypowa kreska dla oczu przyzwyczajonych do standardowego kowboja, wielkie nosy bohaterów, zabawa kolorami, zmianą zachowań bohaterów. A do tego duża czcionka, drukowane litery i zabawna historia!
Lucky Luke martwi się, bo jego koń dawniej skory do ciętych ripost i komentowania, teraz nie odzywa się. Obraził się, jest chory, ma jakieś problem? Kowboj szuka sposobów na przywrócenie dawnego porządku, zmienia swoją garderobę, upodobania. "Może powinienem być bardziej otwarty? Zwracać większą uwagę na Jolly'ego?" Niech będzie znów wesoły, rozbrykany, niezbędny w chwili kryzysowej, na zawołanie, a czasem uprzedzający potrzebę kowboja. Straszny z niego uparciuch. Według prokuratora, który kocha podróże, może "wspólna podróż dobrze wam zrobi", i wysyła kowboja z misją do aresztu z Daltonami. Kowboj chce się dowiedzieć, dlaczego Joe strajkuje i głoduje, a potem pomaga Daltonom wyjść z aresztu, żeby mogli uratować swoją mamę porwaną dla okupu przez MacFenwicka. Czy to podstęp? Daltonowie nie są przecież na tyle inteligentni, by przechytrzyć kowboja. Pakuje się tym samym w niebezpieczne kłopoty. W drodze ekipa spotyka doktora Greenbauma, który podróżuje na starej Klementynie. Zamiast leków na uspokojenie zszarganych nerwów Joego, doktor proponuje rozmowę. "Czasem wystarczy porozmawiać, aby rozwiązać problem". Tyczy się to też kowboja. Wspólna wyprawa, nowe otoczenie i sytuacje faktycznie pomogą odkryć przyczynę problemu smutku i zadumy konia.
"Pomyśleć, że przez tyle tygodni się o niego martwiłem". Myślę, że potrzebował mojej uwagi, a ja byłem skupiony na swojej małej osobie, jakbym tylko ja miał problemy. Byłem samolubny".
Lucky Luke. Jolly Jumper się nie odzywascen. i il. Guillaume Bouzard, tł. Maria Mosiewicz
wydawnictwo Egmont, Warszawa 2026
liczba stron: 48





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz