Ależ to jest zaskakująco dobre, wysmakowane językowo, zabawne i trochę poruszające, zmuszające do zatrzymania się, gładkie i proste jak Bułka z Masłem. Przygody dwóch zaprzyjaźnionych słów, które mieszkają w starym słowniku, poznają się i wyruszają w rowerową podróż, żeby poznać słowa, spotkać się, podumać. W roli głównej Bóg, który obawia się, że zostanie zapomniany, i Człowiek, który wiele o nim słyszał i chętnie rusza na wspólną wyprawę.
"Ale co by nie mówić, miło się wybrać na przejażdżkę rowerem - przerwał w końcu milczenie Bóg. - Jak to mówią, nie samym chlebem żyje człowiek. - Tylko czym? - zapytał wyraźnie zirytowany Chleb. - Każdym słowem - rzuciło Masło z miną znawcy. Każdym słowem? - powtórzył ze zdziwieniem Chleb. - Pierwsze słyszę. - Każdym słowem, które pochodzi z ust... - próbował dokończyć Człowiek, ale spojrzał na Boga i zrezygnowany machnął ręką."
Po
drodze spotkają wielu niezwykłych znajomych i nieznajomych: ubraną w czerwoną spódnicę zagapiającą się ślepą Miłość. Pokpiwającą, ale uroczą Śmierć, w słomkowym kapeluszu, czekającą na Życie, które się spóźnia i jest nieprzewidywalne. Życie z workiem "niepotrzebnych, dziwnych, pokracznych, zepsutych" rzeczy, które grywa w warcaby ze Śmiercią.
"Śmierć serdecznie przytuliła Boga, a Człowiekowi na pożegnanie podała dłoń o pięknych smukłych palcach. - Do następnego razu! Dbaj o siebie - powiedziała i czule zmierzwiła Bogu włosy. - Ty też - odparł Bóg. - I nie daj mu się ograć! - Kiwnął głową w stronę wpatrzonego w planszę Życia".
Ponury, ale z poczuciem humoru Cień: "Wyrabiam świece. Wieczorami robi się tu trochę za ciemno. Kot się boi - dodał z uśmiechem. - No, ale uprzedzałem go, że życie z Cieniem nie jest łatwe... Nawet Bóg, zajęty dotąd patrzeniem na mokry sad, odwrócił na chwilę głowę i cmoknął z podziwem".
I kilka innych postaci, które zdecydowanie urzekają, bawią, cieszą. Chwila i Czas, Początek i Koniec, brzydkie słowo, kłótliwe czy nieużywane. Każde z nich jest okazją do uśmiechu i zatrzymania się. A dialogi Boga z Człowiekiem rewelacyjne, bez pompy, ale nie raz z drugim dnem.
"- O, dobrze to rozumiem - mruknął bóg i popatrzył z ukosa na Człowieka. - Też czasem wydaje mi się, że Człowiek traktuje mnie jak zwierzę domowe".
Chciałabym więcej książek Anny Taraski:)
Dwa słowa
Anna Taraska, Dominika Czerniak-Chojnacka
wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2022
liczba stron: 128




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz