Bardzo zabawny tom nawiązujący do niemieckiej kultury i zwykłych codziennych zagadnień, np. Lucky Luke ma kłopoty z kręgosłupem, odwiedza lekarza:) A potem ma wyjątkową misję do wypełnienia.
Akcja dzieje się nie na Dzikim Zachodzie, a w wielkomiejskiej dżungli Milwaukee, stolicy amerykańskiego browarnictwa. W dodatku w nieznanej rzeczywistości z ludźmi o wpływach niemieckich, którzy "przywiązują wielką wagę do zasad", i których "stać na najgorsze i na najlepsze", którzy mają świadomość "że każda niemiecka okupacja źle się kończy". Kryzys z powodu braku piwa trwa, kolejne strefy życia zostają wyłączone, naturalnie obumierają, strajk w browarach "ma niespodziewane konsekwencje". Kowboj nie ma lekko. Czuje dziwną presję, kiedy chce zaprowadzić zgodę między właścicielem zakładów produkujących piwo a robotnikami, którzy mają "przerażające warunki pracy". Jednak wiele podjętych kroków nie przynosi skutków. A kiedy do pracy zostają zatrudnieni osadzeni w więzieniu, nie ma nadziei na powodzenie akcji. "Więźniowie spędzają czas na bójkach, piciu, kradzieżach sprzętu albo psuciu maszyn!".
Kowboj bywa w tarapatach (przemowa do robotników), niezręcznych sytuacjach (wkłada garnitur i słucha opery Wagnera, kąpie się w piwie, zajada kapustę u ukochanej "strudelki" Dwugłowego Orła, walczy z braćmi Avarell). Dużo wysiłku musi włożyć w ustalanie nowych działań. Jolly Jumper musi nauczyć się zatrzymywać się na czerwonym świetle. W końcu "obie strony - i robotnicy, i właściciel - chcą, żeby browar działał".
"Niech żyje Glucky Luke!", który potrafi pogodzić i zaprowadzić porządek w każdym miejscu.
scen. Jul, il. Achde, tł. Maria Mosiewicz
wydawnictwo Egmont, Warszawa 2026
liczba stron: 52
.png)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz