Franciszek mieszka w ogromnym drzewie. Któregoś dnia pod drzwiami znajduje dziwną zieloną kolczastą kulkę.
Z kulki wykluwa się dziwne stworzenie. Na pewno mama go szuka i wkrótce się tu pojawi. Piu chętnie podjada orzechy i rośnie w zatrważającym tempie. Wiewiórek przygarnia sierściucha na jedną noc, potem na drugą, i trzecią. Od początku wyraźnie podkreśla, że nie jest jego mamą, choć wyczuwa jego potrzebę bycia zaopiekowanym. Rysuje plakaty, pisze ogłoszenia, oznajmia dookoła, gdzie można namierzyć futrzaste stworzenie. "Zostań tu i czekaj na mamę. I pamiętaj, żeby uważać na orła". Jest zły, kiedy gość swoją wielkością i obecnością zagraca jego schludną dziuplę, wprowadza bałagan. "A byłem wcześniej taki szczęśliwy". Ale cieszy się i chwali, kiedy dostaje ciepłą zupę przygotowaną przez Piu. "Ugotować taką smaczną zupę, to jednak jest coś!".
Mamy brak. Niebezpieczeństwo orła zażegnane. Pierwsze radości i złości wspólnego mieszkania za nimi. Może taki układ dwóch odmiennych istot nie jest zły? Może warto spróbować razem dzielić tę przestrzeń? To ciekawie opowiedziana choć niedopowiedziana historia nieoczekiwanej znajomości. W co się przerodzi? Niewiadomo. Interpretacja pozostaje otwarta dla czytelnika. Poruszone zagadnienie akceptacji i tolerancji odmienności, sztuka dzielenia się sobą, zmiany swoich nawyków. Ogrom ilustracji pozwala dziecku na samodzielne śledzenie akcji. A niebezpieczeństwo zbliżającego się orła wywołuje napięcie.
Nie jestem twoją mamą (fr. Je ne suis pas ta maman)
Marianne Dubuc, tł. Justyna Bednarek
wydawnictwo Wytwórnia, Warszawa 2021
liczba stron: 64

.png)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz