27.10.2016

Tata w sieci

Smutno jest, kiedy ktoś w gronie rodzinnym/koleżeńskim jest wyłączony ze świata. Smutni są ci, którzy chcieliby nawiązać kontakt, porozmawiać, po prostu pobyć razem, a nie mogą. Bo największym szczęściem dla tej osoby jest kontakt i bliskość w sieci, znajomości na Icebooku, a nie w rzeczywistości.

Kiedy tyle nawoływań i akcji o zagrożeniach dzieci w sieci, wydawnictwo Muchomor podejmuje temat rodzica w sieci. Rodzina pingwina żyje prawie tak jak inne. Prawie, bo w tym domu tata i mąż jest nieobecny. Od rana do wieczora sprawdza informacje w internecie, obserwuje internetowych znajomych. Komputer jest jego nieodłącznym elementem. "Normalnie skoczyłby do wody i dopłynął do brzegu. Ale nie chce zostawić swojego komputera!". Nie pogra z synem w piłkę, nie obejrzy z żoną filmu, nie porozmawia przy posiłku.

Znacie takich? Wstają i kładą się spać z telefonem/komputerem, przy stole muszą go mieć, żeby poprzeć/udowodnić swoje racje albo rozbawić jakimś filmikiem, pokazać ulubioną piosenkę, nowy zachwycający produkt... Każde urządzenie może służyć człowiekowi dobrze lub źle, komputer to świetne narzędzie, kiedy jest używane z umiarem. Książkę można czytać przez internet, ale fajniej jest ją mieć w ręku, przewracać strony. Znajomych miło mieć w sieci, ale wspólnie wypita kawa smakuje o niebo lepiej, a i wyciągnięta ręka bardziej realna na serio.

To bardzo ważna książka. Historia małego pingiwna, jego smutnej żony i taty w sieci może być znajoma w polskiej rzeczywistości. Wystarczy rozejrzeć się dookoła. Ilustracje oddają atmosferę takiego domu i sytuacje na zewnątrz (dziecko w  drodze do szkoły ostrzega tatę przed niebezpieczeństwem:). Czy jest ktoś/coś kto może oderwać tatę od sieci? A może da się serfować bez sieci i czerpać z tego radość?
Tata w sieci
Philippe de Kemmeter
wydawnictwo Muchomor, Warszawa 2016
liczba stron: 28

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...