06.10.2016

Czytam sobie o Mikołaju i Polanach


Czytamy sobie na poziomie pierwszym, tzn. składamy litery. A jeśli trafi się pomysłowy temat, tym większy do czytania zapał i czerpana satysfakcja wdrażającego się w świat liter kilkulatka.

"Planety pana Mikołaja" to opowiadanie pokazujące ogromną ciekawość małego chłopca do nauki i obserwacji świata. Wszystko w jego wyobraźni wiruje: ludzie, jabłko, piłka, jajo, zielony groszek. Żeby uzmysłowić sobie teorię, że "słonko jest w centrum", potrzeba wielu lat pracy, dociekań, przypatrywania się niebu. "Nauka lubi Mikołaja". Cała książka wiruje, wszystko jest w ruchu, tańczy, obraca się. Tylko słońce jest stateczne.
Zmyślnie i ciekawie pani Anna Czerwińska-Rydel przedstawiła małego i dorosłego Mikołaja, pokazała jego fascynację, pilność w nauce. Ilustracje pani Katarzyny Bojarowicz pomagają dziecku zrozumieć, nad czym Mikołaj rozmyślał i jaki był tego koniec. Z przyjemnością poddajemy się temu wirowaniu.

Drugie opowiadanie, to historia jeszcze bardziej odległa, bo 966 rok. Niezwykle ważny w dziejach Polski. Autorka pozwala przenieść się w czasie (ilustracje i słownictwo jak najbardziej temu sprzyjają), "otworzyć drzwi do przeszłości", do czasów budowania osad i grodów, drewnianej stolicy otoczonej fosami. Żeby łatwiej było zrozumieć czytającemu dziecku, jak to było, mały chłopiec śpi na ławie (-Twardej? -Tak, twardej), je podpłomyki, pomaga ojcu i mamie w mozole codziennej pracy. I ten ważny moment, kiedy nadjeżdżają "wojowie z kudłatymi brodami", nadchodzi zmiana: nowa wiara dla pogańskiego ludu.

Na końcu każdej książeczki zamieszczone są naklejki z lubianymi przez dzieci słowami oraz dyplom sukcesu "czytam sobie".




Planeta pana Mikołaja
Anna Czerwińska-Rydel
ilustracje: Katarzyna Bajerowicz
wydawnictwo Egmont, Warszawa 2016
liczba stron: 32






W kraju Polan. O dawnej Polsce
Zofia Stanecka
ilustracje: Magdalena Kozieł-Nowak
wydawnictwo Egmont, Warszawa 2016
liczba stron: 32

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...