27.09.2016

Serce pasowało

"Za marzenia nie karzą".
Na przekór szefom bogom, światu, mediom, namowom. Jest taka grupa ludzi w polskiej medycynie, którą autorka pokazała w dobrym świetle. Zdeterminowani, inteligentni, odważni, utalentowani. Przełamali schematy. Pokazali, że pacjent jest dla nich ważny. Warto działać wbrew, ryzykować mądrze, "odważnie, ale nie na granicy brawury", by ułatwić drogę kolejnemu pokoleniu.

Tematykę z zakresu medycyny autorka przedstawiła w sposób interesujący, z dynamizmem, zacięciem, i jednocześnie lekkością, ułatwiając odbiór czytelnikowi. Historię polskiej transplantologii pokazała zaczynając od lat 70. do współczesności Na przykładzie nerki (jak "dużej fasoli"), serca (mięśnia mieszczącego się w dłoni), rąk ("niemożliwe, że tak skomlikowany twór powstał na drodze ewolucji"), wątroby ("półtorej kilograma miąższu"), płuc czy szpiku. Trudne początki i osiąganie celów, ciężka praca, dużo krytyki, dużo niepowodzeń, ścieranie się poglądów. Poczucie, że warto podglądać jak to robią inni, uczyć się od najlepszych. Naukowe fragmenty układają się w dobrą opowieść, przeplataną głosami tych, którzy zmienili polską historię przeszczepów, a działali w niełatwych politycznie i ustrojowo czasach, w uwłaczających często warunkach. "Brygada sępów" "orała na ugorze" i zwyciężyła.

To hołd złożony nie tylko lekarzom i ich pacjentom, ale też cichym świadomym dawcom, którzy uwierzyli, że mogą komuś pomóc w tak trudnym momencie w heroiczny często sposób. Po przeczytaniu tej książki podpisanie deklaracji o chęci oddania swoich organów powinno być oczywiste.

Serce pasowało. Opowieść o polskiej transplantologii
Anna Mateja
wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016
liczba stron: 184

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...