05.04.2016

Kwadromino, pentomino, square, czyli wiosenna rozgrzewka

Szukałam ostatnio zadań matematyczno-logicznych, które rozwiną nas trochę albo utrwalą to, co już siedzi w głowach. Na dłużej zatrzymałam się u Bajdocji. Cyfry nie są moją mocną stroną, ale Buba mocno inspiruje i jest to bardzo miłe:)

Na pierwszy rzut poszło kwadromino (wydrukowane z ikleerinbeelden), zabawa w dokładanie kwadratowych kafelków, żeby cyfry układały się w 10. Na zmianę dokładaliśmy kafelki (każdy otrzymał po 30 na początek). 5,5-latek radzi sobie doskonale, 3,5-latek dodaje z pomocą, ale szybko się zniechęca, więc dalej gramy bez niego. Właściwie wygrana jest bardzo daleko. A należy do tego, to pierwszy pozbędzie się swoich kafelków (jak w dominie).
Przyjemna rozgrywka, która poprzez zabawę pomaga w nauce czy utrwaleniu dodawania/dopełniania w zakresie 10.
Na drugi ogień (po rozgrzewce umysłu) poszło pentomino, czyli układanka logiczna polegająca na wypełnianiau różnych figur pentominem. Układania elementów w np. kwadraty i prostokąty (dla najmłodszych), czy zwierzaki (na bardzo intensywne główkowanie, niestety nie zawsze kończy się sukcesem). 
Na koniec najprzyjemniejsza (dla mnie) gra wydrukowana dzięki Nutince. Square, czy też kwadraty, jak kto woli. Jeśli ktoś zna i lubi Carcassonne, polubi i tę grę. A chodzi w niej o dokładanie kafelków, by powstawały kwadraty, koła, trójkąty, a z kafelków powstawały kwadaraty i prostokąty, za które otrzymuje się punkty. I w tym momencie zaczyna się frajda, bo im lepiej dokłada się kafelki i tworzy figury, tym więcej punktów się otrzymuje (jeden kafelek= jeden punkt). Najmniejszy możliwy kwadrat to 2x2, prostokąt 2x3, za które otrzymuje się odpowiednio 4 lub 6 punktów. Z czasem figury tworzymy coraz bardziej rozbudowane i wystarczy jeden sprytnie dołożony kafelek, żeby zgarnąć pokaźną liczbę punktów. Wnętrze figury może być puste, liczy się obwód. Wygrywa ten, kto zdobędzie najwięcej punktów/zdobędzie zamierzone 250 punktów/albo pozbędzie się wszystkich kafelków. Uwaga, warto wydrukować podwójny zestaw kafelków.
Po pierwszej rozgrywce przegrałam, pytam, gramy dalej? Syn z dumą odpowiada, mmm, na razie nie (w domyśle: muszę chwilkę nacieszyć się zwycięstwem:). To gra do kawy, po ciepłym obiadku, w przerwie między zabawą.
Zachwycona jestem tymi propozycjami, które podaję też Wam. Gry przyjemne, tanie, pobudzające szare komórki do działania. Przejemność gry z dzieckiem, które uczy się główkowania, cierpliwości, przegrywania/wygrywania, liczenia, logicznego układania. Polecam i zachęcam do wspólnej zabawy. Te gry zajmują bardzo mało miejsca!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...