12.03.2016

Raz, dwa trzy, Piaskowy Wilk


Piaskowy Wilk zachwycił nas. Wszystkich. Fantastycznie wykreowana osobowość Karusi. Jej spotkania z tajemniczym wilkiem. Rozmowy i zajęcia z tatą. Akcja, która dzieje się w domku położonym nad morzem.  Przygody. Język opowiadania. Świat na pograniczu rzeczywistości i fantazji. Czarno-białe delikatnie nakreślone rysunki. Rarytas.

Jeszcze niedawno myślałam, że przejście z ilustrowanych książek dla najmłodszych na te z większą ilością treści, będzie bardziej bolesny. Ale wystarczy wziąć właściwą książkę:) To już kolejne nasze wspólne opowiadania z niewielką porcją ilustracji. Dominuje w niej ważna treść, zawarta w 45 krótkich opowiadaniach o uwielbianej przez dorosłych i dzieci Karusi, wszystko w jednym tomie.

Karusia ma swoją ostoję. Kiedy rodzice nie mają dla niej czasu, kiedy musi ochłonąć z emocji, zrozumieć coś, pogodzić się z czymś, zwyczajnie pobawić się, wybiega na plażę. Tam zawsze czeka na nią wyimaginowany przyjaciel, kóry mieszka "trochę tu i trochę tam" - Piaskowy Wilk, bardziej lub mniej ukryty, tajemniczy, nieoczywisty, obdarzony inteligencją, mądrością, zawieszający zdania w pół. Zawsze jest w stanie ukoić jej emocje (np. "w wierzgającym ciele życia wiele", marudzenie to takie zepsute paplanie, z którego nic nie wynika), wytłumaczyć zawiłości dorosłych, podać wskazówkę, jak postępować, podać rękę, by scalić świat dziecięcy ze światem dorosłych. A czasem mówi tak, że trafia bardziej do starszych, dlatego zyskał sobie i dorosłych zwolenników.

Karusia bawi się w nicnierobienie (jak się okazuje, bardzo męczące), skacze, śpiewa do mikrofonu skakankowego, zasypia na piasku, wymyśla blokadę przeciw złodziejom do swojego roweru. Jej świat jest prosty, radosny, pełen marzeń, wyobraźni, delikatnego dziewczęcego świata, który w zestawieniu z dorosłym sztywnym, staje się światem do zazdroszczenia. I choć nieraz rozdział wydaje się zawieszony gdzieś po środku, to jest to tylko pierwsze wrażenie, bo ten świat wzajemnych relacji, emocji, sposoby radzenia sobie z trudnymi pytaniami są świetnie opisane. A pomiędzy zdaniami, ukryte są dodatkowe treści.

Powieść ciepła, mądra, pomysłowa. Żeby nie znudzić, pojawia się sarkazm, kłamstwo, ironia. Kwestie językowe na fajnym poziomie (Piaskowy Wilk zna jezyk ruński, knaczeński, paplański, a Karusia ma własne definicje słów, np. wiatru: szuszumi szelest i szeszuwar, fikołki: turli, turla kołofikolusia, babusia: zmarszczusieńka i włosy siwiuni). Co ważne, dziewczynka rozwija się fantastycznie, bo ma rodziców, zdrowych, normalnych, zajętych,  którzy przytulają, całują, rozmawiają, a czasem to nawet "wprost nie do wytrzymania są tacy mili".

Czytając kolejne opowiadania zachwyca mnie spokój życia tej małej bohaterki, możliwość całkowitego kontaktu z naturą, zostawiania jedzenia i zajęcia się zabawą lub też inną ważną sprawą, beztroskie pluskanie w wodzie, i nieustanne rozumowanie, rozgryzanie świata kawałek po kawałku, świadome doświadczanie istnienia.
Raz, dwa, trzy, Piaskowy Wilk
Wydanie zawiera: Piaskowy Wilk, Piaskowy Wilk i ćwiczenia z myślenia 
oraz Piaskowy Wilk i prawdziwe wymysły.
tytuł szwedzkiego oryginału: Stora Boken on Sandvargen
Åsa Lind
ilustracje: Kristina Digman
wydawnictwo Zakamarki, Poznań 2012
liczba stron: 376

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...