22.01.2015

Drzewa po drodze

 
"We wszystkim panuje równowaga, równowaga doskonała, lecz krucha. Czy dzieci lubią poznawać świat z książek? Ja uwielbiałam, kiedy byłam mała, i nadal to robię.


Książka wydawnictwa TAKO niestereotypowo przybliża świat afrykański. Mały chłopiec imieniem Karim chce pobawić się ze stadem kóz, które spotyka na targu, podąża za nimi. W ten sposób znika z oczu swojej mamie. Targ zostaje daleko w tyle, tak że go nie widzi. Na policzkach pojawiają się łzy, w głowie rozpacz, bo nie zna drogi powrotnej. Dziecko czuje głód, pragnienie, strach.
Na szczęście przyroda jest mu niezwykle przyjazna (radość życia mieszkańców Burkina Faso i mądre współistnienie z przyrodą autorka zaobserwowała w podróży i opisała w tej książce). Za namową i wskazówkami drzew odbywa wędrówkę. Mija czerwone drzewo, wielką palmę "strażniczkę sawanny", bujny mangowiec.
Drzewa szepczą mu delikatnie, żeby szedł dalej i dalej. Drzewa karmią go, poją, dają schronienie przed słońcem.
Dochodzi w końcu pod wielki baobab, tu dostaje do zjedzenia małpi chlebek i odpoczywa. Drzewo już nie każe mu iść dalej, tylko czekać, aż mama go odnajdzie. Karim rozmawia z baobabem o jego starości, o tym, że daje dzieciom smakołyki (przepis na małpi chlebek znajdziecie tu), karmi małpy, dopóty, dopóki nikt go nie zetnie.

W chłopcu rodzi się pragnienie, by zostać strażnikiem drzew, ochraniać przyrodę, która uratowała mu życie. W tym czasie mama szuka Karima na targu, pośród traw sawann i w rezultacie odnajduje go pod baobabem. Łzy szczęścia przeplatają się z dumą, gdy matka z miłością przytula odnalezione dziecko, a ono mówi o swoich przygodach i marzeniach.

Drzewa po drodze
Regine Raymond-Garcia
il. Vanina Starkoff
wydawnictwo TAKO, Toruń 2012,
liczba stron: 29

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...