Mali bogowie ciągle się uczą, popełniają wiele błędów, są dobrym obiektem do żartów dla dowcipnego Tauruska. Przygotowania i sama wyprawa Jazona po złote runo okaże się doskonałą okazją do zdobywania nowych doświadczeń, nauki cierpliwości i sztuki organizacji i podróżowania. Bo to wcale nie jest proste:)
"I przyszedłem odzyskać należną mi władzę. Zapytał, co bym zrobił z kimś, kto nie dawałby mi spokoju. Odparłem: Wysłałbym go po złote runo. A wtedy powiedział: świetny pomysł! Zdobądź złote runo i mi je przynieś, a zwrócę ci koronę twojego ojca. Po fakcie widzę, że sam się wkopałem". A więc misja czeka.
Dobranie ekipy Argonautów jest całkiem przypadkowe, choć cechy niektórych osób rzeczywiście mogłyby się przydać podczas wyprawy ("doświadczony wilk morski" Eneasz, nadający rytm wiosłowania muzykujący Orfeusz, wielki żeglarz Odyseusz, Medea o wielkiej mocy i nie pozwalająca skrzywdzić Jazona, itd.). Dobór statku i jego wyposażenia trudny. Kwestia dowodzenia rejsu do Kolchidy herosa Jazona pozostawia wiele wątpliwości, i można by chcieć więcej wprawy. Ale właśnie dzięki temu jest zabawnie, dziecinnie i superowo. A Taurusek towarzyszący ekipie głuptasów ma duże pole do żartowania i wywoływania w czytelniku uśmiechu podczas lektury komiksu.
14 tom komiksowych przygód po złote runo czyta się z przyjemnością i uśmiechem.
Mali bogowie, tom 14. Argonauci i złote runo (fr. Les petits Mythos. Mouton d'or et les Argonautes), scen. Christophe Cazenove, il. Philippe Larbier, tł. Maria Mosiewicz
wydawnictwo Egmont, Warszawa 2026
liczba stron: 48





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz