20.07.2017

Lektura na lato

Oto kilka propozycji związanych z podróżami, aktywnością, poznawaniem świata, z lekkim letnim czasem. Może znajdziecie coś dla siebie.

1. Świat na rozdrożu
Lektura absolutnie obowiązkowa! By nie tylko znać fakty, ale wiedzieć i rozumieć, co dzieje się ze światem. Jak człowiek rujnuje Ziemię, jak nieuchronnie zbliża się do samozagłady. Autor poraża ilością i jakością wiedzy, sprytnym opisem megatrendów, dotyczących trudnych zagadnień (ekologia, finanse, demografia, gospodarka, wzrost gospodarczy, energetyka, eksploatacja zasobów naturalnych, rozwój technologiczny i przemysłowy, itd.). Przeraża krótkowzroczność człowieka i myślenie tylko o sobie, o swoich potrzebach, nadmierna konsumpcja, nadmierne zużywanie środków chemicznych, nawożenie ziemi i zatruwanie roślin, zwierząt i siebie. Przeraża zanikanie kolejnych gatunków, o których przeciętny obywatel świata nie zdaje sobie sprawy. Przeraża nieustanna eksploatacja środowiska. 
To książka dla wszystkich, którzy chcą żyć bardziej świadomie, rozsądnie kształtować własne opinie i podejmować ważne decyzje. Bez wpływu zniekształconych informacji płynących z mediów. Treść ujęta w prostą i logiczną formę, która niejednokrotnie zaskakuje, zdumiewa i porywa. Podaje też szczegółowy plan działań i wskazówki, które powinniśmy wdrożyć czym prędzej. Po tej lekturze lot samolotem, używanie silnych środków czyszczących, wyrzucanie plastiku czy wzrost PKB nie będą postrzegane tak jak wcześniej.

Świat na rozdrożu
Popkiewicz Marcin
wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2013
liczba stron:  567






2. Hiszpania. Fiesta dobra na wszystko

"To już dawno powinno się zawalić pod własnym ciężarem wiecznego odwlekania wszystkiego, co się da, i odkładania na jutro".
Wspaniałe kompendium nt. Hiszpanii. Napisane lekkim językiem. Znajdziemy tu wszystko, co trzeba wiedzieć o kraju, do którego podróżujemy. Od historycznych wywodów, przez uwarunkowania społeczne, wyjaśnienie pochodzenia ludów Basków, po fenomen doskonałej sieci dróg, pysznego jedzenia, "odpoczywania na ulicy", opisu świąt, atrakcji turystycznych, itd. Całość czyta się z ogromną przyjemnością. Niektóre rzeczy są całkowicie oczywiste, inne zdumiewają, a ktoś kto lubi Hiszpanię i odwiedza ją czasem, może się nią jeszcze bardziej zachwycić, zauroczyć i chcieć jeszcze bardziej doświadczać tego, co Hiszpania zapewnia. Ze świadomością istnienia odwiecznych konfliktów wewnętrznych (z Baskami, Katalończykami, między fanami drużyn Realu Madryt i FC Barcelona), szerokiej skali maczyzmu (męskiej przemocy wobec kobiet), niska znajomość innych języków
Jest tu miejsce na osobiste historie z życia autora i jego rodziny, jest dużo rzetelnej, popartej faktami wiedzy z literatury, kultury, ekonomii, polityki. Jest Hiszpania dawna (wojny, uwarunkowania historyczne, literatura i sztuka) i współczesna (kryzys, niezwykła umiejętność świętowania i radości z życia, odwieczne emocje sportowe, wspaniała kuchnia). Niezwykły klimat miejsc, muzyki, pysznych tapas, wspaniałych tańców, najbardziej obleganych turystycznie miejsc, "błogie życie w świadomości, że jego styl życia i bycia,  jego kuchnia, jego plaże i jego piłkarze są najlepsi na świecie". Jest wszystko. Ze smakiem, wdziękiem i nie kłamaną zupełnie zrozumiałą miłością do ludzi, miejsc, i wszystkiego, co z nimi związane, z wplatanymi umiejętnie hiszpańskimi słowami, określeniami. 

Hiszpania. Fiesta dobra na wszystko
Bernatowicz Maciej
wydawnictwo Muza,  Warszawa 2017
liczba stron: 416     


3. Moje wielkie ruskie wesele 

"Mieliśmy po 25 lat, tylko w tym wieku człowiek wie wszystko... Pod dachami Paryża bezrefleksyjnie wciśnięto nas w schemat, a którego tak bardzo chcieliśmy się wyrwać".
To znów wędrówka po świecie, ale z akcentem miłosnym. Bo to "literatura do torebki", lekka, na czas urlopu, plażowania. To historia, która wydawałoby się, może się zdarzyć tylko w filmie. A opiera się w dużej mierze na autentycznych wydarzeniach z życia autorki. Dziewczyny, która wyjechała na staż w ramach Programu Kopernik do Francji i ból zaciągnął ją do sąsiedniego pokoju. A potem sprawy potoczyły się lawinowo. Poznała Paryż niedostępny turystom z perspektywy rowera, wtuliła się w silne umięśnione ramiona Miszy, i... wróciła do Polski, do pracy w redakcji. Nie da się przecież ciągle dojeżdżać do siebie. Chyba, że znów gdzieś skrzyżują się ich drogi i nie będzie już ucieczki od małżeństwa "z Ruskim". A wtedy pozna też Rosję, pojedzie tam pociągiem, pozna przyszłych teściów. A w Polsce urządzi wielkie piękne wesele, z klimatem rosyjskim i rozwodem koleżanki w tle.
Prawdziwa miłość nie zna granic, obala schematy, pokonuje odległości, łamie stereotypy. "Ślub z obcokrajowcem poszerza horyzonty, wzbogaca perspektywy, otwiera na świat". Doprawdy przyjemna opowieść z dużą porcją humoru, przymrużenia oka, francuskimi i rosyjskimi rozmowami młodych odważnych ludzi, namiastką kultury francuskiej i rosyjskiej. 

Moje wielkie ruskie wesele
Mandes-Tarasov Anna
wydawnictwo Edipresse Książki, Warszawa 2017
liczba stron: 288







4. Genialni. W pogoni za tajemnicą geniuszu

To ciekawe spojrzenie autora na istotę geniuszu i próba odpowiedzi na pytanie, czym jest uwarunkowany. To wędrówka po miejscach, w których istnieli geniusze, którym miejsce i czas sprzyjał w tworzeniu wiekopomnych dzieł. To Ateny (kolebka filozofii, wymiana poglądów i ciągły ruch), Chiny (picie herbaty, spokój i ogromna ilość wynalazków), Londyn (Francis Galton i próby badania inteligencji), Edynburg (Adam Smith i David Hume i długie rozmowy do białego rana przy białym winie i ostrygach, dzielenie się spostrzeżeniami), Florencja (ciekawie przedstawiony czas intensywnego tworzenia przez rzemieślników, konkurencji, konfliktu Leonardo da Vinci i Michała Anioła), Wiedeń (podróż w czasie do lat życia Haydna, Mozarta, Bethovena, wymagająca publiczność, ciemne kawiarenki, ostra i rzetelna krytyka), Dolina Krzemowa (i wniosek: nikt nie lubi porażek, ale tylko najlepsi je popełniają i podnoszą się z nich).
Błyskotliwe lekkie pióro, podróż po zakamarkach umysłu ludzkiego, ciekawe przechodzenie do wielu epok, wgląd w życie geniuszów. Trochę naciągana i zaskakująca argumentacja, nudzący szereg nawiązań do różnorakich badań. Mimo to, przy okazji, chętnie sięgnę po "Geografię szczęścia".

Genialni. W pogoni za tajemnicą geniuszu
Weiner Eric
Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2016
seria Bieguny
liczba stron: 416


5. Ojcowie szóstego levelu

To książka o mężczyznach, którzy z różnych powodów, zdecydowali się zostać w domu, by zająć się opieką nad dzieckiem. To rozmowy z wieloma osobami, ich sytuacje życiowe, ich opowieści o małżeństwie, partnerstwie, wychowaniu, karierze zawodowej, spełnianiu się. Szkoda, że "materiał badawczy" objął niewielką część społeczeństwa, obraz tych ojców nie jest więc szeroki, ale dość wieloaspektowy. Ogólnie prezentuje pozytywny wydźwięk kształtowania głębokich więzi z dzieckiem, aktywnego spędzania czasu, układania życia rodzinnego łamiąc powszechny schemat tradycyjnego podziału ról.

Ojcowie szóstego levelu
Szwarc Magdalena
wydawnictwo Zwierciadło, Warszawa 2016
liczba stron: 250


6. Życie w rodzinie. Wartości w rodzicielstwie i partnerstwie

Taka lektura pomaga żyć z dziećmi pod jednym dachem, gdy trwają wakacje:)
J. Jull jest cenionym specjalistą, i dobrze czyta się czyta. Wydał wiele ciekawych propozycji, w tej skupia się na omówieniu kilku wartości, które warto kształtować i ulepszać w codziennym życiu rodzinnym. Szczegółowo omawia: godność, integralność, autentyczność, odpowiedzialność, normalność wspólnoty i przywództwo dorosłych. Podpowiada jak rozwiązywać konflikty, dzielić się obowiązkami, odpowiedzialnością, jak być sobą i walczyć o swoje, jak chwalić i doceniać, kłócić się z sercem, itd.

Życie w rodzinie. Wartości w rodzicielstwie i partnerstwie
Jesper Jull
wydawnictwo MiND, 2013
liczba stron: 166


7.  Lato
Niezwykle nostalgiczna i nastrojowa, letnia, spokojna, metaforyczna, "milcząca". O rozmowach i zabawach wnuczki z babką. O roli wyobraźni, sztuce pisania ("Nic nie będzie z tej książki. Nie mogę się skupić, jeśli cały czas mam myśleć o ortografii"), rysowania ("narysuj coś strasznego i zajmij się tym możliwie jak najdłużej") i budowania z piasku. O sprawach całkiem poważnych, starości, śmierci, o tym, jaki jest Bóg, jak szybko wysłuchuje modlitw, o aniołach, piekle i niebie. Mała fińska wysepka, drewniany domek z przybudówką, "las duchów" z drewnianymi rzeźbami babki, sztorm na wodzie, omszałe drzewa, błyszczące bajoro do nurkowania, szuwary, doglądanie i uprawa roślin, znajomość drzew, traw i bylin. Odwiedzanie obcych i przyjmowanie gości.
Choć nie jest to relacja skrząca uprzejmością i taktem, to wyczuwa się w niej niezwykłą miłość, codzienną mądrość bycia ze sobą, naukę życia, sztukę wzrastania, umiejętność cierpienia i powolnego odchodzenia. Surowy mikroklimat miejsca i surowe wymagania, autentyczne nieskrywane uczucia ("czuję się zawsze taka grzeczna, kiedy przychodzi sztorm"). Ech, i ten tata w tle, który dogląda uprawy roślin, dużo czyta, robi zakupy, rano rozpala ogień i parzy herbatę. Wszystko to w zgodzie z rytmem dnia, różnorodności i bogactwa przyrody, nastających po sobie pór roku, opisane wspaniałym ciepłym językiem Tove Jansson. Wspaniała lektura!

Lato 
Jansson Tove
wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2017
liczba stron:  240



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...