26.06.2017

Wplątany w labirynty


Którędy do wyjścia? Jak dojdę do celu? Mały niezwykle subtelny bohater postawiony jest przed nie lada wyzwaniem. Musi pokonać sporo krętych ścieżek z przeszkodami, żeby dojść do bliskich, za którymi tęskni. To oczywiście wielka frajda, bo...

Bo może przeciskać się i zjeżdżać rurami, jak na zjeżdżalni. Może przepływać między łódkami. Może poruszać się między posągami, podziwiając je i odkrywając piękno sztuki. W skwarze słońca może próbować przedrzeć się między ostrymi kaktusami, czy kroczyć dzielnie przez pustynię. A jeśli nie boi się wysokości, niech czmycha w koronach drzew.
Te labirynty to przygoda bez słów, w ciekawej, delikatnej i nastrojowej oprawie graficznej. Papierowe statki, maleńki zwykły chłopiec, i wielka odwaga, bo labirynty na kartach są ogromne w stosunku do niego.

Którą ścieżkę wybierze dziecko? Jak szybko uda mu się znaleźć rozwiązanie, dojście do celu? Dziesięć wyzwań i długa droga do bliskich, którzy czekają z uniesionymi rękami w geście powitania i radością w sercach i na twarzy.

"Ilustracje do książki znalazły się w finale konkursu współorganizowanego przez Międzynarodowe Targi Książki Dziecięcej w Bolonii - Silent Book Contest - i z pewnością zachwycą poszukiwaczy przygód w każdym wieku".
Wplątany w labirynty
Aleksandra Artymowska
wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2017
liczba stron: 32









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...