09.06.2017

Miastonauci

Choć jest to kolejna książka do wyszukiwania i przeżywania wędrówek z poszczególnymi postaciami, "Miastonauci" zachwycają. Dlaczego?

Są stworzeni pędzlem i akwarelą bardzo ciekawego artysty, który potrafi barwnie i inspirująco opowiadać o swoich dziełach.

Trudno odgadnąć tu wszystko, trzeba się nagłówkować, gdzie co jest ukryte. Samodzielnie doszukaliśmy się (my dorośli:) architektury Wrocławia, Warszawy, Poznania. Doczytałam, że są najprawdziwsze: wieża katedry z Ostrowia Tumskiego z Poznania, wieża zegarowa z dworca gdańskiego, wieża zegarowa Zamku Królewskiego w Warszawie, gotycka archikatedra z Warszawy, wieża Zygmuntowska z Krakowa, wieża zegarowa na Wawelu, wieża kościoła świętej Elżbiety z Wrocławia. Na stronie dobrze się podświetlają, w książce trudniej je wypatrzeć i trzeba naprawdę dobrze rozpoznawać zabytki polskiej architektury, żeby je dostrzec bez pomyłki. Ta architektura przyciąga bogactwem detali, pięknym wykończeniem. A inna znowu zaskakuje surrealizmem, osadzeniem wież i dachów gdzieś między chmurami.

Głównymi bohaterami opowieści są chłopiec i pingwin poszukujący tajemniczej dziewczyny:) A robią to na dachach budynków! Kolory balonów, latawców i piłek bardzo rozweselają ponure polskie miasta i nadają im pozytywny wydźwięk. Wiele jest nieoczywistych, baśniowych, wyśnionych akcji, które zaskakują i bawią małego odbiorcę. A jeśli na to wszystko starczy sił i zachwytu, można pokusić się o odszukiwanie pikselowych stworków, kostek domina i kości do gry. 

Dużo do oglądania i zachwycania się wyobraźnią artysty. Polecam małym i dużym do doceniania sztuki pomagania sobie, zauważania szczegółów, i w książce i kiedy spaceruje się wąskimi uliczkami, albo ogląda strzeliste wieże.
Miastonauci
Tytus Brzozowski
wydawnictwo Babaryba, Warszawa 2017
liczba stron: 14

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...