07.12.2015

Świat równoległy. Reportaże o ludziach i miejscach, które wydaje nam się, że znamy

Tomek Michniewicz dociera tam, gdzie zwykły turysta się boi, albo nie jest świadomy istnienia miejsca. Pokazuje świat od środka, równoległą rzeczywistość. A nam tylko wydaje się, że go znamy, bo byliśmy, bo czytaliśmy, ktoś nam opowiadał. Dociera do najgłębszych zakamarków, przechadza się między łóżkami więzienia o maksymalnym rygorze, rozmawia z pracownikami obsługi ruchu turystycznego w Egipcie i specjalsami. Spotyka tych, na oczach których nosorożce się rodzą i giną z rąk kłusowników, a im pęka serce. Słyszy więcej, niż mógłby zobaczyć sam. Z podróży coraz częściej przywozi wątpliwości i świdrujące pytania, zamiast łatwych osądów. Cieszy się z poznanych ludzi. A ręce rozkładają się na znak bezradności i niemocy wobec zastanego świata.

Osiem podróży, setki nieprawdopodobnych sytuacji. A najbardziej poruszające kwestie i niezwykli ludzie pozostawieni na końcowy etap, by pozostawić smaczek do następnej książki:)
Na początek piękny i surowy Pakistan. Ciepli, wyrozumiali, otwarci, gościnni ludzie kontra bieda, która  "wyziera z każdego dziurawego buta i wymiętej czapki, słychać ją w strzechach i glinianych ścianach domów". Potem nieustraszeni specjalsi, najlepsi z najlepszych, ci którzy potrafią sobie poradzić w każdej sytuacji, polegają na sobie, bardziej niż na najbliższej rodzinie, "dzień w dzień oddają swoje życie w ręce" tych, którzy są obok. A jeśli dożyją emerytury, zostawieni są sami sobie, nikomu niepotrzebni. Michniewicz pokazuje też niezwykłych ludzi, którzy dawkują sobie adrenalinę i uprawiają sporty ekstremalne.
Lekki strach towarzyszy, kiedy autor przechadza się po starym i przeludnionym zakładzie karnym w San Quentin w Kaliforni. Adres na zawsze dla tych, którzy przychodzą niby na 20 czy 25 lat, i jeszcze nie wiedzą, że zostaną tu uśmierceni przez innych więźniów, albo zabiją kogoś i osiądą dożywotnio. Bo wewnętrzny system, podział na gangi zrobi wszystko, by dopiąć swojej racji, i uśmiercić, zanim ktoś zrobi to przed nim. "To maszyna do mielenia ludzi. Gdy wchodzisz, zostaniesz na dłużej, niż planowałeś". To także Johanesburg, gdzie gwałty, bestialstwo, mordy, cięcia nożem są na porządku dziennym. Tu trzeba mieć oczy dookoła głowy. Strach iść, strach jechać, strach zatrzymać się na światłach, strach przejść obok grupy młodych chłopaków. Każda chwila jest zagrożeniem. 
I raczej zabawny równoległy świat w Egipcie. Nieświadomi turyści, którzy widzą świat tylko taki, jaki dla nich przygotowano. Przyjeżdżają na tydzień lub dwa, wydając wszystkie oszczędności roku, bawiąc się bez granic, bez hamulców i zobowiązań. (Bywa, że niektóre Rosjanki zapłacą za seks kierowcy taksówki, "piją na umór. Polki są raczej zabawne. Wszyscy wiedzą, po co tu przyjeżdżają, a te grają niewiniątka. Byle zaszaleć, bo jak daleko, to się nie liczy".) 
Smaczki końcowe, które przyprawiają o dreszcze i śnią się po nocach: kłusownictwo dzikich zwierząt w Zimbabwe. Nic dziwnego, że w autorze rodzą się wątpliwości, co mu daje zobaczenie i opisanie tego świata. Nic, bo tam nadal dzieje się zło. Bo człowiek jest nieobliczalny i za pieniądze zrobi wszystko. Zwłaszcza, kiedy nie ma innych perspektyw na życie. A człowiek bywa zwierzęciem i nie zawsze zasługuje na miano człowieka. "Reporter ma być świadkiem, nie uczestnikiem. Ma dawać świadectwo w świecie, być głosem dla tych, którym tego głosu brakuje". "Po co jeździć po świecie? To ma sens? Ta bieda, nieszczęścia, których nie można zmienić. Czy dziennikarz przestaje być człowiekiem? Zdjęcie jest ważniejsze niż człowiek? Dziennikarstwo to obiektywizm, opisanie rzeczywistości bez zmieniania jej. Ogólnie książka trochę przygnębia. Nie przekonuje jednak, że świat jest zły. Choć ta równoległość i niesprawidliwość czy podziały przytłaczają. Utwierdza mocno w przekonaniu, że nie mamy tu na co narzekać. Że to, co się dzieje w Polsce, to jeszcze sielanka. 

Świat równoległy
Reportaże o ludziach i miejscach, które wydaje nam się, że znamy
wydawnictwo Otwarte, Kraków 2015
liczba stron: 320

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...