14.09.2015

Dżok. Legenda o psiej wierności

Ta legenda wcale nie jest taka stara, nie ma w niej rycerza ani księżniczki, jest uroczy starszy pan, pies, przyjaźni sąsiedzi. Historia nie wydarzyła się tak dawno temu, jak inne historie, dzięki którym powstały legendy. A pomnik "najwierniejszego z wiernych" psa możemy do dziś oglądać w Krakowie.

Ponieważ Kraków słynie z niezwykłości, jest zaczarowany, to i jego mieszkańcy są wyjątkowi. Pan Nikodem od pierwszych chwil zyskuje sympatię, każde przez niego wypowiadane zdanie jest perfekcyjne. Opieka nad przygarniętym Dżokiem i dogadywanie się z nim, współgranie, to coś cudownego. Z ludźmi nie wychodzi mi tak dobrze:). No ale w końcu Dżok to pies też nie byle jaki, udowodni to niejednokrotnie. A wyczekiwanie na swojego pana przy rondzie przejdzie wszelkie ludzkie oczekiwania i wyobrażenia o psim rozumowaniu, tęsknocie i nieprawdopodobnej wierności temu, komu zaufał. Będzie potrzebał dużo czasu, by pogodzić się z tym, że jego pan już nie wróci i trzeba zaufać komuś innemu, żeby przeżyć.

"On jest wolnym psem. Żyje tak, jak mu się podoba. Nikt mu nic nie może rozkazać". Nikt go nie może złapać, uwięzić w schronisku, przygarnąć, "przecież on ma i pana, i panią. Trzeba tylko na nich poczekać..." Dżok da się z czasem przekonać do wytrwałej pani Marii, która powoli, małymi krokami, dobrocią, troską go zdobyła, ale kolejnej straty już nie będzie w stanie znieść, to za dużo nawet dla psa. Narracja książki wciąga nie tylko zapalonych fanów psów. A kto będzie w Krakowie niech nie zapomni o spotkaniu przy pomniku Dżoka, dzieciom jego historia spodoba się na pewno.
Dżok legenda o psiej wierności
Barbara Gawryluk
ilustracje: Iwona Cała
wydawnictwo Literatura, Łódź 2007
liczba stron: 46

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...