05.08.2015

Dzieci to koszmarne zwierzątka domowe

Przewrotna historia małego niedźwiadka, który znajduje małe dziecko w krzakach. "Wyłaź z tych krzaków, czuję twój zapach". Ponieważ chłopiec wzięty na ręce nie stawia żadnych oporów, a przy tym łypie zalotnie oczami, Lusia bardzo pragnie się nim zaopiekować. Taka potrzeba chwili, pragnienie dziecka (które prędzej czy później pojawia się niemal u każdego dziecka).


Mama zgadza się na to pod pewnymi warunkami i trochę niechętnie, bo wie jako dorosła, że wiąże się to z obowiązkami, czasem, dodatkowymi nakładami całej rodziny. Lusia bierze w swoje ręce chłopca i bierze na siebie całą odpowiedzialność. Nazywa go Piskaczem, bo na każde jej słowa, ono wydaje tylko dziwny dla jej uszu piiisk. Biega z nim, karmi, ucina drzemkę na drzewie, przez jakiś czas są nierozłączni, chłopiec jest "najsłodszym zwierzaczkiem w całym lesie". Do momentu, kiedy nie jest w stanie korzystać właściwie z kuwety, niszczy meble, a potem znika.


Lusia znajduje go wśród innych piskaczy, teraz rozumie, że to jego naturalne środowisko, że musi go tutaj zostawić. A potem pojawia się słoń:) Czy też zechce się nim zaopiekować? To dopiero wyzwanie i odpowiedzialność.


Dzieci to koszmarne zwierzątka domowe
Peter Brown
Nasza Księgarnia, Warszawa 2015
liczba stron: 32

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...