strony

17.03.2026

Asteriks na Korsyce

Wyspa Piękności - Korsyka też musi sobie radzić z Rzymianami i odpierać ich ataki i walczyć z okupacją. Asteriks i Obeliks udają się tam, żeby poznać zwyczaje i poznać ich sposoby na Rzymian. A wyruszają w drogę z człowiekiem o niezwykle wdzięcznie brzmiącym imieniu Okatarinetabellaczikcziks. Skazany na wygnanie za spiskowanie przeciw Rzymowi. 

Droga jest długa, pełna przygód. Korsykanie szykują się do kolejnego odpierania ataków, Rzymianie formują swoje wojska, by zmierzyć się z wrogiem. Nie spodziewają się, że będą mieli zaszczyt stawić czoła dwom siłaczom: Asteriksowi i Obeliksowi. A ci bawią się przednio, kiedy widzą wystraszonych żołnierzy rzymskich na czele z pretorem, który chce uciekać pierwszy podczas ataku na Alerię. 

Okatarinetabekkaczikcziks to bohater przystojny, pod maską flegmatycznej powierzchowności skrywa drażliwość. "Jestem wygnańcem na noc uwięzionym w tym obozie".  Początkowo milczący, z czasem przybiera postawę pełna dumy i pogardy dla swoich oprawców, ciska spojrzenia pełne błyskawic wobec Rzymian, ostre i ciężkie słowa, wystarczy jedno niewygodne pytanie np. "Co to jest Korsyka?", by gniew, wojowniczość, wyniosłość i arogancja wracały. "- Korsyka to koszmar Rzymian! Zrozumiałeś, grubasie? - Nie jestem gruby i również jestem koszmarem Rzymian. - Jesteś drażliwy, ... podobasz mi się". 

Korsyka wabi Galijczyków, zwłaszcza dzikimi świniami. "Powąchajcie tę wodę! Poczujcie zapach langusty, jeżowca i konika morskiego".  Starcy "bez wieku patrzący, jak życie przemija", są rozkoszni kiedy komentują rzeczywistość, siedząc na pieńku czy czekają na walki. Poza tym gry polityczne, jakie się tu dzieją, są skomplikowane i zabawne zarazem. Jada się tu ostre sery, od których aromatu można zemdleć, oraz kasztany (choć dziki są naturalnie lepsze). Mieszkańcy są wrażliwi na swoim punkcie, wyraziści, nie dadzą się Rzymianom, gotowi na każde starcie. Silni i długowieczni (jedzą dużo lokalnego miodu). Rodzina na Korsyce to podstawa, skomplikowane relacje, obrażony honor itp. są powodem rodzinnych rozmów i tworzenia historii. A mężczyźni nie powinni rozmawiać i zagadywać obcych kobiet, które są strzeżone przez ojców i braci. 

Ten tom to "deklaracja uczucia do Wyspy Piękności, jak i wypowiedzenie wojny stereotypom i nietolerancji". Osadzony w bieżących wydarzeniach, kraj najpierw odwiedzony przez twórców na potrzeby utworzenia albumu. "Mieliśmy wizję bardzo mrocznego ludu, szybko wpadającego w złość i opętanego duchem zemsty", na tak z góry przyjętych stereotypach powstała historia, po której Korsykanie nie mieli pretensji ani zarzutów wobec twórców. Uderzo miał okazję stworzyć rysunki natury, drzew, rzek, ze światłem wzmocnionym przez użycie kolorów, stonowanych starannie. A Goscinny napisał pełen przygód i dobrego humoru album. A w nowej edycji otrzymujemy oprócz komiksu ponad 40 stron dodatków, ciekawostek nt. powstawania albumu, kuluarów, historycznych ciekawostek, archiwalnych materiałów, oryginalne plansze, informacje nt. bohaterów i twórców. 





Asteriks na Korsyce, tom 20

Rene Goscinny, il. Albert Uderzo, tł. M. Puszczewicz, J. Sztuczyńska 

wydawnictwo Egmont, Warszawa 2026

liczba stron: 96

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz