16.10.2019

Siedmiodniowa kolekcja rzeczy ważnych


"jak byłem mały, ciągle coś kolekcjonowałem"

Tata żył w innych czasach niż jego córka, każda nowa rzecz wiązała się z luksusem, z dostępem do lepszego świata. Puszka po zagranicznym napoju, znaczek pocztowy wiązały się z tęsknotą za nowoczesnym Zachodem. Dziś gdy konsumpcjonizm zalał w pełni, dzieci zarzucane setkami rzeczy od pierwszych lat życia, nie czują tej iskry i radości ze zbierania. Wszystko jest dostępne, wszystko można kupić, ba, całe kolekcje gotowe można kupić, nie wkładając wysiłku i żmudnego oczekiwania na kolejną rzecz. Dlatego bohaterka tej książeczki przez tydzień kolekcjonuje bardzo nietypowe ważne rzeczy, by sprawdzić, czy "sprawi jej to przyjemność".  

Niebo o zachodzie słońca, piosenka śpiewana przez mamę, obserwowanie mrówek, frajda bycia po jakimś stresującym zdarzeniu. Te i inne ważne rzeczy dziewczynka zauważyła, zdobyła się na wysiłek, doceniła chwile, które mijają, utrwaliła je w ładnym zeszycie. Przy pomocy taty znalazła sposób na nudę. A przy okazji potrenowała uważność i wdzięczność za to, co ją spotkało.

Autorka zachęca do takiej aktywności małe dziewczynki i chłopców, do utrwalania ważnych chwil, pomimo pędzących dni, do bezterminowego doceniania tego, co dostajemy od świata każdego dnia.




Siedmiodniowa kolekcja rzeczy ważnych
Agata Matraś
wydawnictwo dziwny pomysł, Gdańsk 2019
liczba stron: 36

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...