17.05.2017

Lotte Piratka

Magicznie, barwnie i żywiołowo, z dużą ilością promieni słonecznych zilustrowana historia małej piratki Lotte. Oszałamiająca moc kolorów dżungli, bogactwo roślin i zwierząt. Spędzane na łonie natury chwile, w zgodzie z przyrodą, w przyjaźni z dzikimi zwierzętami.

Osobowość bohaterki ("jestem dzika"), opalenizna, szaleństwo, witalność, jej bezstroskie zabawy, budowanie szałasu, zbieranie skarbów, mocno przywołują dzieciństwo i pokazują, jak wspaniały to czas. Przyjaźń z tukanem, nieskrępowane tańce, kolorowe stroje, wtulanie się w mięciutką grzywę zaprzyjaźnionego lwa. Zachwyt drobnymi cudami natury (piórko, kwiat), sekretami lasu, egzotyką dżungli, rozpoznawanie praw rządzących naturą, oswajanie świata. Idylla. Tak jest idealnie. Aż do momentu, kiedy na afrykańskiej farmie ma pojawić się inny człowiek. Strach przed nieznanym, złość, krzyk, brak zgody. To dlatego Lotta ucieka, nie potrzebuje przecież nikogo więcej. Pod wpływem żywiołu przyrody, załamania pogody, dojrzewa jednak do decyzji, do zmiany. Zagubiona i wystraszona tym, że dżungla może wydawać złowrogie odgłosy, że woda może porwać domek, wychodzi inna z gąszczu traw. Dzikość i strach przed człowiekiem mija. 

Obrazy mówią wiele, dżungla żyje, tętni energią, dźwiękami, kolorami. Żywiołowa Lotta bardzo podoba się odbiorcy, który domaga się ponownego czytania ("jeszcze raz przeczytaj mi piratkę"), wgłębiania w słoneczny, naturalny, cudowny świat.
Lotte Piratka
Sandrine Bonini
ilustracje: Audrey Spiry
wydawnictwo Polarny Lis, Warszawa 2017
liczba stron: 36

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...